W minioną sobotę, 24 stycznia, Centrum Kultury w Zarzeczu stało się miejscem niezwykłej lekcji historii. Mieszkańcy regionu mieli okazję spotkać się z Januszem Horoszkiewiczem – badaczem, społecznikiem i autorem monumentalnego dzieła „A imię Nasze Wołyńskie Dzieci”. Wieczór ten był nie tylko promocją książki, ale przede wszystkim hołdem oddanym tysiącom Polaków, których losy autor ocala od zapomnienia.
Janusz Horoszkiewicz to postać wyjątkowa, człowiek o ogromnej pasji i determinacji. Jego wieloletnia działalność na rzecz upamiętniania nieistniejących już polskich wsi, przysiółków i osad na Wołyniu zyskała uznanie na najwyższych szczeblach. Jest on m.in. laureatem Złotego Medalu Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej oraz Medalu Stulecia Odzyskania Niepodległości. W 2019 roku Instytut Pamięci Narodowej przyznał mu prestiżowy tytuł Kustosza Pamięci Narodowej.
2500 godzin nagrań i setki świadków
Podczas prawie dwugodzinnego spotkania, sala w Zarzeczu była wypełniona po brzegi. Gość wieczoru w bardzo emocjonalny sposób opowiadał o kulisach swojej pracy. Przez lata przeprowadził ponad 300 wywiadów ze świadkami tamtych tragicznych wydarzeń, rejestrując łącznie 2500 godzin nagrań.
Ten ogromny materiał stał się fundamentem wydanej w połowie ubiegłego roku książki „A imię Nasze Wołyńskie Dzieci”. To liczące ponad 800 stron dzieło to kompendium wiedzy o życiu na dawnych Kresach. Autor prowadzi czytelnika od spokojnego okresu międzywojennego, przez wybuch wojny, wkroczenie Rosjan, aż po najtragiczniejszy etap – ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich.
Huta Stepańska i Wyrka – symbole oporu
Ważnym wątkiem rozmowy była geneza samoobrony w miejscowościach Huta Stepańska i Wyrka. Autor przypomniał o bohaterstwie ludzi, którzy zdecydowali się stawić czoło barbarzyństwu banderowców. Warto dodać, że pamięć o obrońcach tych miejscowości została usankcjonowana na poziomie państwowym – tablica upamiętniająca te wydarzenia znajduje się przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.
Mimo że Janusz Horoszkiewicz od 2019 roku objęty jest zakazem wjazdu na terytorium Ukrainy, nie zaprzestaje swojej misji. Jak sam podkreśla, zgromadzony materiał jest tak bogaty, że wystarczy na kolejne publikacje.
Ważna inicjatywa lokalna
Spotkanie w Zarzeczu, którego inicjatorką była pani Agata Szczepanik, pokazało, jak duża jest potrzeba rozmawiania o trudnej historii Kresów Wschodnich. Dla mieszkańców powiatu przeworskiego, z którego wielu ma rodzinne korzenie na Wołyniu, była to okazja do osobistych refleksji i zadawania pytań człowiekowi, który poświęcił życie, by pamięć o „Wołyńskich Dzieciach” nigdy nie zgasła.
Autorowi życzymy niesłabnącej energii do dalszej pracy badawczej i czekamy na kolejne spotkania oraz publikacje, które rzucają światło na te bolesne, ale niezwykle ważne karty naszej historii.

Źródło informacji: Urząd Gminy Zarzecze

















