Sytuacja w lasach powiatu biłgorajskiego, tuż przy granicy z naszym województwem, wciąż jest bardzo trudna. Walka z żywiołem prowadzona jest na obszarze przekraczającym 1000 hektarów. W działaniach ratowniczo-gaśniczych bierze udział blisko pół tysiąca strażaków, w tym specjalistyczne moduły z Podkarpacia. Obecnie akcja wchodzi w fazę żmudnego dogaszania zarzewi ognia.
Pożar, który wybuchł w rejonie gminy Łukowa oraz miejscowości Józefów i Osuchy, zmobilizował bezprecedensowe siły z całego kraju. Akcja gaśnicza prowadzona jest na czterech odcinkach bojowych, a dynamicznie zmieniające się warunki wymagają ścisłej koordynacji wielu służb.
Gigantyczna operacja: setki strażaków i setki ton wody
Skala pożaru wymusiła zaangażowanie ogromnych zasobów ludzkich i technicznych. Zgodnie z oficjalnym raportem Państwowej Straży Pożarnej, w działaniach uczestniczą:
- 440 strażaków PSP i OSP,
- 106 pojazdów pożarniczych,
- 162 przedstawicieli innych służb (Policja, Wojsko Polskie, Lasy Państwowe).
Niezwykle intensywne działania prowadzone są z powietrza. Flota złożona z dwóch policyjnych śmigłowców Black Hawk (z załogami PSP) oraz 11 statków powietrznych Lasów Państwowych (7 śmigłowców i 4 samoloty Dromader) wykonała łącznie 490 zrzutów. Nad płonące lasy zrzucono już ponad 600 ton wody.
Siły z Podkarpacia na pierwszej linii frontu
W akcję w ramach Centralnego Odwodu Operacyjnego (COO) mocno zaangażowane są jednostki z naszego regionu. Do walki z ogniem pod Biłgorajem skierowano:
- Moduł GFFF z województwa podkarpackiego – to specjalistyczna grupa wyszkolona do gaszenia pożarów lasów z ziemi przy użyciu pojazdów,
- Kompanię gaśniczą COO z Podkarpacia,
- Pluton logistyczny z naszego województwa, który zapewnia niezbędne zaplecze dla pracujących ratowników.
Obecność naszych strażaków jest kluczowa dla utrzymania ciągłości działań na wyznaczonych odcinkach bojowych.
Wojsko i Policja wspierają ratowników
Działania strażaków wspierają inne formacje. Wojsko Polskie patroluje mniej zagrożone odcinki dróg leśnych i prowadzi rozpoznanie z powietrza przy użyciu bezzałogowego systemu FlyEye. Na miejsce skierowano także ciężki pojazd typu WZT (Wóz Zabezpieczenia Technicznego). Policja dba o drożność tras dojazdowych dla wozów strażackich oraz zabezpiecza teren przed osobami postronnymi.

Priorytet: Dogaszanie i ochrona mieszkańców
Aktualnie strażacy koncentrują się na eliminowaniu hot-spotów, czyli ukrytych zarzewi ognia, oraz obfitym zraszaniu granic pożaru. Ma to zapobiec ponownemu rozpaleniu się korony drzew, co w przypadku drzewostanu iglastego jest najgroźniejszym scenariuszem.
Sztab lokalny Kierującego Działaniem Ratowniczym działa nieprzerwanie od wtorku. Ratownicy mają zapewnione zaplecze logistyczne, w tym paliwo i wyżywienie, co pozwala na prowadzenie akcji w trybie ciągłym. Służby apelują do mieszkańców i turystów o bezwzględne omijanie rejonu działań.
Źródło: Państwowa Straż Pożarna (PSP)
Fot. mł. bryg. Krzysztof Adamczyk, asp. Łukasz Rutkowski, sekc. Marcin Waszkiewicz

















