W sieniawskich kniejach krążą opowieści, które elektryzują miłośników przyrody i leśników. Od pewnego czasu w Nadleśnictwie Sieniawa coraz częściej pojawiają się sygnały o obecności rysia – jednego z najpotężniejszych drapieżników w Polsce. Choć wielu o nim mówi, nikt jeszcze nie przedstawił „twardych dowodów”, ale leśnicy są pełni nadziei.
Ryś to gatunek, który w naszym regionie bywa nazywany „widmem”. Jest niezwykle trudny do zaobserwowania, ponieważ prowadzi skryty i samotniczy tryb życia. Jednak relacje osób bywających w terenie sugerują, że ten piękny, dziki kot mógł obrać sobie sieniawskie lasy za swoje terytorium.
Sieniawski „kot” pod lupą – co o nim wiemy?
Ryś jest jednym z dwóch gatunków dzikich kotów występujących w Polsce (obok znacznie mniejszego żbika). To zwierzę o imponujących parametrach: długość jego tułowia może sięgać nawet 130 cm, a wysokość w kłębie to około 65 cm. Charakterystycznym elementem jego wyglądu są pędzelki sztywnego włosia na uszach (o długości 4-5 cm), które nie są tylko ozdobą – pełnią funkcję niezwykle czułych sensorów dźwięku. Słuch rysia jest fenomenalny; potrafi on wychwycić dźwięki o częstotliwości do 70 kHz.
Ryś to drapieżnik wyspecjalizowany. Jego dieta składa się w 60-70% z saren oraz w 20-30% z jeleni. Jeden osobnik potrafi upolować średnio od 4 do 5 saren w ciągu miesiąca. Co ciekawe, mimo że jest potężnym drapieżnikiem, podczas swoich wędrówek porusza się dość powolnym krokiem – z prędkością około 1,5 km/h.
Jak rozpoznać ślady w lesie?
Jeśli podczas spaceru w okolicach Sieniawy natkniesz się na tropy dużego kota, zwróć uwagę na szczegóły. Trop rysia jest niemal okrągły i duży – ma około 6 cm szerokości i 7,5 cm długości. Charakterystyczne jest to, że ryś, podobnie jak domowy kot, podczas chodzenia chowa pazury, więc zazwyczaj nie są one odbite w podłożu (chyba że na śliskim błocie lub podczas skoku). Ryś ma także specyficzny sposób poruszania się po śniegu – jego szerokie łapy działają jak naturalne „rakiety śnieżne”, co ułatwia mu polowanie zimą.
Fotopułapki w gotowości
Leśnicy z Nadleśnictwa Sieniawa stale zwiększają liczbę fotopułapek monitorujących leśne ostępy. Szansa na oficjalne potwierdzenie doniesień o rysiu rośnie, zwłaszcza że właśnie kończy się okres rui (trwający od stycznia do marca), kiedy to rysie są nieco bardziej aktywne i łatwiejsze do zaobserwowania.
— Ktoś coś słyszał, ktoś widział… ale jak na razie brak potwierdzonych dowodów. Mamy jednak nadzieję, że dzięki fotopułapkom już wkrótce uda się uchwycić tego tajemniczego mieszkańca na zdjęciu lub filmie — informuje Nadleśnictwo Sieniawa.
Co zrobić, gdy spotkasz rysia?
Pamiętajmy, że ryś jest pod ścisłą ochroną. To zwierzę szalenie skryte i czujne. Jeśli dopisze nam szczęście i spotkamy go w lesie, zachowajmy dystans. Ryś na wolności może dożyć nawet 17 lat i jest kluczowym elementem zdrowego ekosystemu leśnego.
Czy ryś przestanie być tylko legendą Nadleśnictwa Sieniawa? Każdy sygnał od mieszkańców jest cenny. Jeśli uda się Państwu zarejestrować tego „ducha” telefonem, koniecznie dajcie znać leśnikom!
Źródło: Nadleśnictwo Sieniawa, Lasy Państwowe / Infografika Lasów Państwowych


















