W lasach Nadleśnictwa Sieniawa wciąż można natknąć się na namacalne ślady dawnych mieszkańców regionu. Pozostałości fundamentów, zarysy dawnych ścian czy zasypane studnie skrywają historię minionych pokoleń. Ich nieodłącznym, naturalnym znakiem rozpoznawczym są sędziwe drzewa owocowe – dawne odmiany jabłoni, grusz i śliw. Aby to cenne dziedzictwo przyrodnicze i historyczne nie zniknęło bezpowrotnie, sieniawscy leśnicy rozpoczęli wyjątkową akcję ratunkową.
Te wiekowe drzewa, choć z perspektywy nowoczesnego i komercyjnego sadownictwa bywają pomijane z uwagi na nieregularne plonowanie i mniej efektowny wygląd owoców, dla środowiska naturalnego mają znaczenie fundamentalne.
Stare sady wpisane w leśny krajobraz stanowią bezcenne wzbogacenie lokalnej biocenozy. Wiosną ich kwiaty oferują obfity pyłek dla owadów zapylających, natomiast jesienią drzewa te zamieniają się w tętniącą życiem, naturalną bazę żerową.
Z opadłych owoców masowo korzystają leśni mieszkańcy:
- Sarny, jelenie i dziki, dla których jest to doskonałe źródło energii przed zimą,
- Liczne gatunki ptaków,
- Chmary motyli oraz innych owadów, które żywią się m.in. fermentującymi na ziemi owocami, tworząc unikalny mikrosystem pokarmowy.
Walka z czasem o przetrwanie genów
Niestety, pozostawione bez ludzkiej opieki i fachowej ręki drzewa zaczynają powoli zamierać. Przegrywają one walkę o światło z wyższymi, typowo leśnymi gatunkami drzew. Brak regularnego cięcia prześwietlającego sprawia, że korony dziczeją, stają się podatne na wyłamania mechaniczne, a osłabione okazy są łatwym celem dla grzybów patogenicznych.
Aby uratować te unikalne zasoby genetyczne, Nadleśnictwo Sieniawa podjęło współpracę z emerytowanym pracownikiem Nadleśnictwa Leżajsk oraz specjalistami z lokalnej szkółki „Państwa Zielińskich”. Wspólnie rozpoczęli oni ambitny projekt zakładania nowych sadów, złożonych z potomstwa tych historycznych okazów.


Trudna sztuka szczepienia
Kluczem do sukcesu całej operacji jest precyzyjnie zaplanowane działanie w okresie zimowym – od grudnia do lutego. To właśnie wtedy, gdy drzewa znajdują się w stanie głębokiego spoczynku, leśnicy pobierają ze starych, zamierających drzew zdrowe pędy do szczepienia, tzw. zrzezy.
Zebrany materiał jest przechowywany w kontrolowanych, chłodniczych warunkach, a następnie szczepiony na bardzo wytrzymałych podkładkach. Taki zabieg pozwala w 100% zachować i zreplikować kod genetyczny rzadkich, odpornych na mrozy i choroby historycznych odmian. Dzięki zaangażowaniu leśników te żywe pomniki nie znikną z mapy Podkarpacia wraz z ostatnimi kruszącymi się murami domostw, lecz przetrwają jako ważny element bioróżnorodności sieniawskich lasów.
Tekst i foto: Teresa Smędra (Nadleśnictwo Sieniawa)


















