Spacerując po lasach w okolicach Kańczugi, Jawornika Polskiego czy Manasterza, uważny obserwator może dostrzec na niektórych pniach namalowaną białą farbą literę „E”. Choć dla laika może to wyglądać jak przypadkowy znak, dla leśników to jasny komunikat: tego drzewa nie wolno dotykać.
Leśny alfabet bywa skomplikowany, ale litera „E” jest jedną z najważniejszych. Oznacza ona drzewa ekologiczne. To specjalnie wyselekcjonowane okazy, które pełnią kluczową rolę w ekosystemie i są objęte szczególną ochroną podczas prac gospodarczych. Dlaczego akurat to konkretne drzewo dostaje znak „E”? Leśnicy z Nadleśnictwa Kańczuga wybierają je na etapie tzw. szacunków brakarskich, oceniając ich wartość przyrodniczą. Zazwyczaj są to drzewa:
- dziuplaste – stanowiące naturalne schronienie dla ptaków, nietoperzy i wiewiórek,
- porośnięte rzadkimi mchami lub porostami,
- o nietypowej, ciekawej formie, która wyróżnia je na tle lasu,
- stare i potężne, które są „bazą” dla setek gatunków owadów i grzybów.
Emerytura w lesie
Najważniejszą informacją dla miłośników przyrody jest fakt, że drzewo oznaczone literą „E” ma zagwarantowane „dożywocie”. Nawet jeśli w danej części lasu prowadzone są wycinki, operatorzy maszyn i drwale omijają takie okazy szerokim łukiem.
Drzewa ekologiczne nie są przeznaczane na surowiec. Pozostają w lesie aż do swojego naturalnego obumarcia i rozpadu. Nawet po przewróceniu się, jako tzw. martwe drewno, nadal służą naturze, użyźniając glebę i dając życie kolejnym pokoleniom roślin i zwierząt.
Edukacja w terenie
Dla uczniów szkół z naszego powiatu wyprawa do lasu w poszukiwaniu „ekologicznych e-sek” może być świetną lekcją przyrody. To dowód na to, że nowoczesna gospodarka leśna to nie tylko pozyskiwanie drewna, ale przede wszystkim dbałość o zachowanie różnorodności biologicznej naszych lokalnych lasów.
Następnym razem, gdy podczas spaceru zobaczycie literę „E”, możecie mieć pewność, że patrzycie na prawdziwy „leśny apartamentowiec”, który będzie służył przyrodzie jeszcze przez dziesiątki lat.
Źródło: Nadleśnictwo Kańczuga
Fot. D. Jadwisieńczak-Chmura


















