Biegacz z Przeworska podczas maratonu w Rzymie z koszulką Przeworskiej Grupy Biegowej

Herb Przeworska na ulicach Rzymu. Dariusz Półtorak z życiowym debiutem w maratonie

W niedzielę, 22 marca 2026 roku, Wieczne Miasto stało się areną wyjątkowego wydarzenia dla przeworskiego sportu. Dariusz Półtorak, reprezentant Przeworskiej Grupy Biegowej, zmierzył się z legendarnym dystansem 42,195 km podczas maratonu w Rzymie. Był to jego oficjalny debiut na trasie klasycznej, który zakończył się nie tylko świetnym wynikiem czasowym, ale i godnym reprezentowaniem barw Przeworskiej Grupy Biegowej na arenie międzynarodowej.

Maraton rzymski to jedna z najbardziej prestiżowych imprez biegowych na świecie. W tegorocznej edycji na starcie stanęło około 36 000 zawodników z ponad 160 krajów. W tym wielonarodowym tłumie, określanym przez uczestników jako współczesna Wieża Babel, nie zabrakło przeworskiego akcentu.

Duma z barw narodowych i miejskich

Dariusz Półtorak wyruszył na trasę w koszulce Przeworskiej Grupy Biegowej. Jak sam przyznaje, symbole, które miał na sobie, dodały mu sił w najtrudniejszych momentach biegu.

„Przyznam, że gdy tuż przed startem spojrzałem na swoją koszulkę z napisem Przeworska Grupa Biegowa, z herbem mojego miasta na prawym rękawku i biało-czerwoną flagą na lewym, wiedziałem, że będzie dobrze. Poczułem dumę, że mogę reprezentować nie tylko siebie.”

Debiut na królewskim dystansie wymaga ogromnej pracy i pokory. Przeworski biegacz podszedł do wyzwania z chłodną głową, biegnąc równym tempem i zostawiając sobie lekki zapas sił na końcowe kilometry. Taka taktyka pozwoliła mu uniknąć tzw. „ściany”, czyli nagłego kryzysu energetycznego, który często dotyka maratończyków po 30-stym kilometrze. Efekt tej konsekwencji jest imponujący. Dariusz Półtorak przekroczył linię mety z czasem 3:14:42. Dla osób biegających amatorsko jest to wynik budzący duży szacunek, świadczący o solidnym przygotowaniu kondycyjnym i sile charakteru.

Więcej niż tylko statystyki

Dla maratończyka z Przeworska rzymski start to przede wszystkim ogromny ładunek emocjonalny. Poza walką o sekundy, liczyły się wrażenia z trasy wiodącej przez historyczne serce Włoch oraz wsparcie żywiołowych kibiców.

Wrażenia, łzy wzruszenia, bólu i radości – to jest bezcenne. Czas to jedynie motywacja do dalszych treningów – podkreśla Półtorak, kończąc swoją relację krótkim, ale wymownym przesłaniem dla innych pasjonatów: „miles to go”.

Gratulujemy Dariuszowi Półtorakowi tak udanego debiutu. Ten wynik to świetny prognostyk przed kolejnymi startami Przeworskiej Grupy Biegowej w nadchodzącym sezonie wiosennym.