W niedzielny wieczór, 25 października 2026 roku, szczypiorniści SPR Orła Przeworsk odnieśli siódme z rzędu ligowe zwycięstwo, pokonując na wyjeździe wymagający SPR Ruda Śląska 34:25 (w meczu zakończonym wynikiem 25:34 z perspektywy gospodarzy). Choć przez większość spotkania na Śląsku toczyła się twarda, wyrównana walka bramka za bramkę, losy pojedynku rozstrzygnęły się w dramatycznej końcówce. W ostatnich sześciu minutach przeworszczanie zdemolowali rywali serią 9:1, a bohaterem meczu i zdobywcą tytułu MVP został bramkarz Adam Iwasieczko, który w kluczowych momentach całkowicie zablokował rzuty gospodarzy.
Tym samym zespół prowadzony przez przeworski sztab trenerski przełamał trudne wspomnienia z poprzedniego sezonu z tego terenu, utrzymując perfekcyjny bilans punktowy w tegorocznych zmaganiach.
Horror na Śląsku i nokaut w ostatnich 6 minutach
Mecz od pierwszego gwizdka sędziów wymagał od zawodników z Przeworska ogromnego nakładu sił. SPR Ruda Śląska postawiła faworytom z Podkarpacia niezwykle trudne warunki, nie pozwalając na wypracowanie bezpiecznej przewagi bramkowej przez większość regulaminowego czasu gry.
Prawdziwy popis taktycznej dojrzałości i żelaznej kondycji Orzeł zaprezentował dopiero w ostatnich fragmentach:
- do 54 minuty mecz pozostawał sprawą w pełni otwartą, a różnica na tablicy wyników wahała się w granicach 1–2 bramek na korzyść gości,
- w ostatnich 6 minutach spotkania zespół z Przeworska wyprowadził niszczycielską serię bramek, wygrywając ten fragment w stosunku 9:1,
- ostateczny rezultat 25:34 przypieczętował pełną pulę punktów dla Orła i udowodnił wyższość formacji z Podkarpacia w sytuacjach największego stresu.
Mówimy to absolutnie jasno i bez ogródek – to był dla nas mega ciężki mecz! Trzeba oddać rywalom z Rudy Śląskiej co ich: postawili dziś ogromnie trudne warunki, zagrali z wielką klasą i walczyli do samego końca. Ale gdy w końcówce ważyły się losy spotkania, drużyna pokazała niesamowity charakter i absolutną chłodną głowę – podsumował klub w pomeczowym komunikacie.
Statuetka MVP dla golkipera Orła
Kluczem do powstrzymania ofensywy gospodarzy i wyprowadzenia zabójczych kontrataków w decydujących minutach była fenomenalna postawa przeworskiego bramkarza. Tytuł najbardziej wartościowego zawodnika meczu (MVP) jednogłośnie trafił w ręce Adama Iwasieczki. Golkiper Orła wielokrotnie zatrzymywał rzuty rywali w sytuacjach sam na sam oraz przy próbach rzutów z drugiej linii, odbierając gospodarzom resztki nadziei na odrobienie strat. Zwycięstwo na trudnym śląskim parkiecie pozwala Orłowi umocnić się na czele ligowej stawki i potwierdza, że zespół z Przeworska jest głównym kandydatem do najwyższych laurów w tym sezonie.
Źródło: SPR Orzeł Przeworsk















