BIESZCZADY – Złoto, rudość i szmaragd tańczące w pierwszych promieniach słońca, a do tego mgła, która leniwie snuje się między drzewami, tworząc tajemniczą i bajkową atmosferę. Leśnicy z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie oraz Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne podzielili się zachwycającymi zdjęciami bieszczadzkich poranków, przypominając przy okazji starą, ludową legendę.
Najnowsze fotografie, wykonane po ostatnich, intensywnych opadach deszczu, w pełni oddają magiczny klimat, jaki panuje obecnie w bieszczadzkich lasach. Jak piszą leśnicy z Ustrzyk Dolnych, jesień w Bieszczadach to nie tylko pora roku – to prawdziwy stan ducha.
„Kolory? Tych nie da się podrobić — złoto, rudość, szmaragd i ciepły brąz tańczą razem w świetle pierwszego słońca. Tu kawa smakuje lepiej, cisza ma swoją melodię, a każdy krok po lesie przypomina, że czasem wystarczy po prostu być” – czytamy w nastrojowym wpisie.
Szczególnie urokliwe są poranne mgły, które niczym kołdra otulają doliny i lasy. Leśnicy z RDLP w Krośnie przypomnieli przy tej okazji starą, ludową opowieść, która w barwny sposób tłumaczyła to zjawisko.
„Kiedyś mówiono, że to niedźwiedzie piwo warzą po potokach, stąd te mgły…” – piszą leśnicy.
Ta piękna legenda, przekazywana z pokolenia na pokolenie, dodaje bieszczadzkim krajobrazom jeszcze więcej magii i tajemniczości. To dowód na to, jak silnie życie dawnych mieszkańców Karpat było splecione z rytmem dzikiej przyrody i jak próbowali oni oswoić jej potęgę za pomocą niezwykłych opowieści.
Zdjęcia, wykonane przez E. Pasionek, to najlepsze zaproszenie, by choć na chwilę oderwać się od codzienności i wyruszyć na jesienny spacer po jednym z najpiękniejszych zakątków Polski.
Źródło: Facebook / Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne, Lasy Państwowe

















