Dębiny w Nadleśnictwie Sieniawa znalazły się w poważnym niebezpieczeństwie. Tegoroczna susza drastycznie osłabiła drzewostany, wywołując u wielu okazów zaburzenia rozwoju, skręcanie liści oraz przedwczesne ich zrzucanie. Sytuację pogarsza pojawienie się w regionie groźnego, inwazyjnego szkodnika z Ameryki Północnej – prześwietlika dębowego. Aby dokładnie zdiagnozować skalę problemu i ratować cenne lasy, sieniawscy leśnicy przeprowadzili nadzwyczajną lustrację terenową wspólnie ze specjalistami z Zespołu Ochrony Lasu.
Pracownicy Nadleśnictwa Sieniawa od dłuższego czasu obserwowali pogarszający się stan zdrowotny dębów. Brak regularnych opadów i wysokie temperatury mocno dały się we znaki drzewom, co wywołało u nich silny stres związany z brakiem wody.
Na liściach dębów zauważono wyraźne anomalie:
- zaburzony rozwój aparatu asymilacyjnego, przez co drzewa nie mogą prawidłowo pobierać energii,
- skręcanie się liści oraz powstawanie na nich charakterystycznych, brązowych plam,
- znaczną defoliację koron, czyli przedwczesne i masowe gubienie liści przez drzewa.
Z powodu eskalacji problemu sieniawscy leśnicy zwrócili się o merytoryczne i techniczne wsparcie do Zespołu Ochrony Lasu (ZOL). Podczas wspólnych oględzin wytypowanych fragmentów lasu eksperci potwierdzili najczarniejszy scenariusz. Poza bezsprzecznym i niszczycielskim wpływem suszy, na liściach dębów zidentyfikowano groźnego owada.
Prześwietlik dębowy atakuje na Podkarpaciu
Wykryty w lasach wokół Sieniawy prześwietlik dębowy (Corythucha arcuata) to inwazyjny pluskwiak, który naturalnie występuje w Ameryce Północnej. Do Europy trafił na początku XXI wieku i z powodu ocieplenia klimatu systematycznie przesuwa się na północ, zasiedlając kolejne regiony Polski.
Szkodnik ten żywi się sokami roślinnymi, które wysysa bezpośrednio z liści dębów. Jego masowe żerowanie prowadzi do żółknięcia i usychania ulistnienia, co w połączeniu z brakiem wody gruntowej drastycznie osłabia naturalną odporność dębów. Drzewa zaatakowane przez prześwietlika stają się podatne na inne choroby oraz szkodniki wtórne, co w najgorszym wypadku może doprowadzić do obumarcia całych połaci lasu.
Dzięki natychmiastowej współpracy ze specjalistami z Zespołu Ochrony Lasu, leśnicy mogą precyzyjnie określić obszar występowania owada i wypracować strategię działań, która pozwoli wzmocnić kondycję dębów w nadchodzących miesiącach.
Źródło: Nadleśnictwo Sieniawa, Lasy Państwowe
Autorzy zdjęć: D. Dyndał, A. Zagrobelny
















