Policjanci w Przeworsku okazali się bezradni…

Slide
Slide
Slide
Slide
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow

Policjanci w Przeworsku okazali się bezradni…

Sprawa podpalenia samochodu młodej przeworszczanki na os. H. Sienkiewicza w Przeworsku(22/09/2019) bardzo poruszyła naszych Czytelników. Wszak samochód spłonął na osiedlu na którym jest mnóstwo kamer monitoringu. Niemal na każdym bloku… jednak dla policji w Przeworsku to za mało! Sprawa miała być priorytetowa dla KPP w Przeworsku i wyłącznie tym jednym dochodzeniem miało się zajmować ponoć dwóch najlepszych policjantów w przeworskiej komendzie.  Co zrobiono jest porażające!


O podpaleniu samochodu młodej przeworszczanki pisaliśmy tutaj:
http://mojprzeworsk.pl/2019/09/przeworsku-mlodej-dziewczynie-podpalono-samochod/    


Sprawa podpalenia samochodu w Przeworsku poruszyła wiele osób. Nasi Czytelnicy pytali nas wielokrotnie o dochodzenie w tej kwestii. Przez te kilka miesięcy na policji słyszeliśmy, że prowadzone są czynności. Mieszkańcy byli pełni obaw i wątpliwości.

Pisaliśmy o tym tutaj:
http://mojprzeworsk.pl/2019/09/policja-prowadzi-czynnosci-sprawie-podpalonego-auta/


Jeśli  tylko tą sprawą faktycznie przez pół roku zajmowali się policjanci kryminalni i zakończyła się umorzeniem z powodu niewykrycia sprawcy, to należy sobie zadać pytania czy monitoring jest w mieście potrzebny, czy policjanci pod nadzorem prokuratora zrobili wszystko co należało i jak należało, oraz czy KPP w Przeworsku ma odwagę i możliwość łapać przestępców, skoro efekt ich pracy jest taki, a nie inny.

O tym, że policja miała sporo dowodów już dzień po zdarzeniu mówiła nam sama poszkodowana dziewczyna: 
– Mam ogromny żal do policji w Przeworsku. Od początku zapewniano mnie, że sprawa podpalenia będzie absolutnie priorytetowa. Do jej prowadzenia miało być wyznaczonych dwóch policjantów kryminalnych. Ponoć najlepszych w Przeworsku, którzy mieli zajmować się tylko tym. Od początku zapewniali mnie, że będzie dobrze, żebym była cierpliwa. Jednak dzisiaj nie umiem na to patrzeć ze spokojem. Już w poniedziałek, kiedy samochód został podpalany z soboty na niedzielę mieli zabezpieczony monitoring na którym było widać jak mężczyzna jedzie samochodem, jak go parkuje, jak chodzi po całym osiedlu i szuka mojego auta i w końcu jak go podpala! Potem przez ul. Korczaka wjeżdża na autostradę. Zabezpieczono monitoring z autostrady na którym widać, że mężczyzna który wysiadł z samochodu na moim osiedlu jedzie tym autem. Już na drugi dzień mieli tablice rejestracyjne. Nic z tym nie zrobiono! Nic! Dlaczego go nie przesłuchano zaraz po tym zdarzeniu, kiedy mieli monitoring, tylko dopiero w lutym, kiedy zdarzenie miało miejsce we wrześniu. Tylko mnie uspokajali, że będzie dobrze, a tak naprawdę nic nie zrobili. Po pół roku zaprosili tego człowieka na komendę, on zeznał, że nie był wówczas w Przeworsku, a autem jeździli jeszcze jego bracia, tylko z tego co ja wiem  jeden z braci był wówczas w więzieniu, a drugi za granicą. To kto jeździł tym samochodem? Przecież policja miała nagrania.  Co zrobili? Dwa tygodnie po przesłuchaniu tego mężczyzny dostałam pismo, że sprawę umarzają, bo nie mają sprawcy! To jest kpina. Skoro to mieli prowadzić najlepsi policjanci to strach pomyśleć jak pracują inni… Przez pół roku uspokajano mnie i w konsekwencji olano. Łatwiej jest złapać jakiegoś dzieciaka co ma lufkę, czy kierowcę co jedzie 70 na godzinę i statystycznie dobrze wyglądają. Dlaczego żeby przesłuchać osobę, która jest właścicielem samochodu czekano pół roku? Według mnie od początku chcieli sprawę umorzyć, bo policja w Przeworsku boi się przestępców- mówiła załamana dziewczyna.


O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy policję w Przeworsku. Tłumaczenie funkcjonariuszy ciężko skomentować – 25 lutego 2020 roku wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa dochodzenie zostało umorzone- informowała Rzecznik Prasowa KPP w Przeworsku Justyna Urban. 

 


 

Dziękujemy, że czytasz  mojprzeworsk.pl