Ile osób  z powiatu przeworskiego nie przestrzegało kwarantanny i dlaczego Sanepid ich nie ukarał?

Slide
Slide
Slide
Slide
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow

Ile osób  z powiatu przeworskiego nie przestrzegało kwarantanny i dlaczego Sanepid ich nie ukarał?

Od marca tego roku nasi Czytelnicy niemal każdego tygodnia informowali nas o absurdach dotyczących kwarantanny. Ministerstwo Zdrowia pogubiło się w podawaniu danych, a przeworski oddział stacji sanitarno- epidemiologicznej nie kara za łamanie kwarantanny, mimo iż Policja sumiennie odnotowuje takie przypadki. Czy jesteśmy już na tym etapie, że tak bardzo nie panujemy nad epidemią koronawirusa, że możemy sobie pozwolić na jawne łamanie obostrzeń i  tolerować  narażanie zdrowia i życia mieszkańców powiatu przeworskiego? 


Koronawirus zdominował rok 2020. Wszyscy jesteśmy juz zmęczeni jego skutkami, do tego dochodzi problem w komunikacji i narastający brak zaufania do instytucji, które powinny nam pomagać, a spowodowały, że wielu ludzi  nie chce słyszeć o szczepionkach, czy nawet robić testów, których wiarygodność wielokrotnie została podważana. W powiecie przeworskim jest tak samo, wielu z nas zna osoby, które prawdopodobnie zachorowały na COVID-19, miały typowe objawy jak np. utrata smaku i węchu, ale przez bałagan w Służbie Zdrowia i paradoksy w sanepidzie zrezygnowało z robienia testów. Zwyczajnie izolowali się w domu  na kilka dni i nie korzystali z kulejącego systemu. 


Ci którzy wpadli w machinę powiązaną z sanepidem musieli doświadczyć też kwarantanny, którą kontroluje policja. Mimo braków kadrowych wśród funkcjonariuszy, których, też dotyka epidemia, Policjanci sumienie kontrolują wszystkich. Ujawniali też przypadki łamania kwarantanny. Jednym z ostatnich  jest m. in. mieszkanka Łapajówki Barbara G., która chora na koronawirus wyszła do apteki. Przeworska Policja potwierdziła, że kobiety nie ma w domu, mimo iż powinna być. Sprawą zajmowała się Prokuratura, ale nieodpowiedzialna mieszkanka Gminy Zarzecze nie usłyszy zarzutów! Dlaczego? -Osoba pracująca w aptece nie złożyła wniosku o ściganie – poinformowała Anna Bąk – Wójtowicz szefowa Prokuratury. 


Zapytaliśmy przeworski oddziała Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej ile było takich przypadków, oraz ile osób faktycznie ukarano. Sanepid dał się poznać z oszczędnego udzielana informacji, bądź ich nie podawania w ogóle. Wystąpiliśmy z pytaniem czy Sanepid ukarał karą administracyjną mieszkankę Łapajówki, która będąc chora na koronawirus i przebywając na kwarantannie wyszła do apteki, co potwierdziła policja.  Ryszard Trelka szef Sanepidu odpowiedział wymijająco, że nie udzieli informacji dotyczącej osoby fizycznej. Na pytanie o to ile takowych wniosków było od marca, usłyszeliśmy, że 16. – Dotychczas, od początku pandemii, do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Przeworsku wpłynęło 16 notatek urzędowych Policji o ukaranie, nałożono jedną karę pieniężną – potwierdził Ryszard Trelka. 


Zapytaliśmy również o wysokość kary i powody odstąpienia od jej nałożenia, ale takiej odpowiedzi nie otrzymaliśmy!


Po co zatem Policja ma kontrolować ludzi zamkniętych w domach, skoro wyjście z niego nie jest karane? Funkcjonariusze zapewne mogą spożytkować swój czas na służbie inaczej. Czy może jesteśmy już na tym etapie dezorganizacji i bałaganu, że możemy przymknąć oko na osoby, które świadomie, będąc chore narażają innych?


TMP  

Fot. KPP Przeworsk