O WIELKOPOSTNEJ DIECIE

Slide
Slide
Slide
Slide
previous arrow
next arrow

O WIELKOPOSTNEJ DIECIE

Post obowiązywał od północy Środy Popielcowej do poranka Niedzieli Wielkanocnej. Okres Wielkiego Postu pokrywał się częściowo z czasem przednówka, kiedy wyczerpywały się zapasy zboża, a najintensywniej odczuwano brak pożywienia późną wiosną, około Zielonych Świątek. Monotonię pożywienia w tym okresie ilustruje przysłowie przekazane przez Józefa Rachwała z Gniewczyny Trynieckiej: „We Wstępną Środę zapuść brodę, żurek wstaw na murek”. Przez całe 7 tygodni Wielkiego Postu nie jedzono mięsa, co przestrzegane było dość rygorystycznie jeszcze w 3 ćw. XX w. w.: „Przódy ludzie pościly, nie tak jak teraz” (Nowosielce). Ponadto we wszystkie środy, piątki i soboty Wielkiego Postu obowiązywało powstrzymanie się od jedzenia nabiału: „Ani mlyka nie wolno było się napić!” (Ujezna). W środy i piątki przestrzegano zakazu jedzenia potraw z dodatkiem tłuszczu, stąd określnie „suche dni” i objaśnienie tego sposobu odżywiania: Suszynie – kiedy się nie maściło. Dzieci nie mogły jeść kupnych cukierków. Ograniczano spożycie cukru, który był stosunkowo łatwo dostępny w regionie, w związku z działającą cukrownią w Przeworsku. Nie piekło się placków. Generalnie nie jedzono do syta. Aby podkreślić, że trwa post, nie okraszano potraw (nie zaprawiano okrasą) słoniną czy boczkiem, wszystko było gotowane z wody, posolone. „Jadło się na pośno” (Żurawiczki). Pierwszy posiłek – ciepłe śniadanie jedzono powoli, by przedłużyć czas nasycenia organizmu. Spożywano produkty pochodzące z własnego gospodarstwa: potrawy z mąki, ziemniaki, kapustę, kasze, owoce. Na czas Wielkiego Postu w piecu chlebowym wyparzano naczynia i nie korzystano z tych, których używano do smażenia słoniny. Kupowano nowe garnki, nowe gliniane miski i drewniane łyżki.

W Środę Popielcową i w Wielki Piątek zachowywano post ścisły, np. jedzono kromkę chleba z czarną kawą zbożową, na obiad gotowano osolony groch krasy (Jagiełła); ziemniaki nie maszczone z wody i kiszona kapusta polana olejem (Rozbórz); chleb z cebulą i solą (Nowosielce); groch krasy gotowany z surową cebulą (Urzejowice); barszcz czerwony zimny (tj. kwas z buraków) z ziemniakami (Studzian); postna zupa ziemniaczana, żur na zakwasie, tzw. barszcz spod sitka z ziemniakami (Gać, Dębów, Nowosielce), barszcz z grochem (Urzejowice), zupa z suszek – jabłek lub śliwek suszonych (Wolica, Siedleczka, Sietesz) z dartymi kluskami (Wolica, Sietesz), z kaszą jęczmienną (Sietesz). Starsze pokolenie pościło w Wielki Piątek pijąc jedynie wodę. Postny chleb i woda wystarczały, aby zaspokoić głód i pragnienie: „Chleb i woda ni ma głoda” (Siedleczka). Surowość postu w Wielki Piątek wyrażała się w spożywaniu posiłku dopiero wieczorem (Urzejowice) lub też jedzono: „Rano – lekko, w południe – sycij, wieczór lekko albo wcale” (Sietesz).

Potrawą jedzoną bardzo często i powszechnie w okresie wielkopostnym był żur i barszcz: „Żur był na śniadanie, dzień w dzień” (Zarzecze). Zawsze w domu był zakwas. Mąkę żytnią i z pszenicy mełło się na żarnach, zalewało się wodą na rozczyn, który kisł przez 2 dni w glinianym garnku tzw. boszczowniku (Łopuszka Wielka), glinioku albo kamionkowym kamienioku (Dębów) w ciepłym miejscu – na piecu, po czym, po ukiśnięciu odkładano go w miejsce chłodne (do komory, spiżarki).

Żur gotowany był na zakwasie z mąki żytniej razowej i na wodzie, z dodatkiem czosnku, nie podbijany, tj. nie zagęszczany i nie zabielany, o smaku kwaśnym, o barwie szarej, nazywano go też czystym żurem. Przyrządzając żur, cedzono zakwas, stąd popularna nazwa żuru: spod sitka (Dębów). Spożywano żur z ziemniakami duszonymi (tłuczonymi) lub pokrojonymi. Zabielano też żur chudym mlekiem. Spożywany w pozostałe dni tygodnia poza piątkiem, już w czasach współczesnych (lata 70-80. XX w.) mógł być maszczony smażoną słoniną (Rozbórz). W Leżachowie, w okresie Wielkiego Postu spożywano często żur z serwatką, resztki żuru wylewano w Wielką Sobotę, na zakończenie okresu postu. Barszcz biały, w odróżnieniu od żurku gotowany był bez zakwasu, na maślance, na serwatce, na kwasie z ogórków kiszonych, podbity śmietaną, mlekiem, jajkiem rozbełtanym z mąką pszenną; z dodatkiem czosnku.

Gospodynie gotowały zupy postne: kwas z kapusty – postny kapuśniak (Żurawiczki, Rożniatów, Siedleczka, Leżachów); kwasówka – na kwasie z kapusty kiszonej, podbijana (Sietesz); zupa kartoflana marnie pomaszczona (Rozbórz); zupa z młodych roślin, np. z lebiody, młodej niepiekącej pokrzywy (Żurawiczki, Sietesz) czy ze szczawiu kwasku z jajkiem, podbita śmietaną (Rozbórz). Szczaw zbierany był zwłaszcza w okresie przednówku. W Jagielle znane były zupy: słoducha na zakwasie z mąki gryczanej i jęczmiennej, z dodatkiem owoców suszonych, słodzona cukrem, spożywana z chlebem; kłocówka – zupa ziemniaczana, z dodatkiem marchwi pokrojonej w plasterki, z kwaśną śmietaną, rozmieszana tj. rozkłócona za pomocą kłotewki. Polewka (Gać, Sietesz) to zupa z serwatki z podbitką – z wody i mąki pszennej rozkłóconych mątewką, ze słodką śmietaną i żółtkiem; była gęsta jak kisiel, spożywana z chlebem. W Hucisku Jawornickim polywkę z suszonych owoców jadło się z kaszą jaglaną. W Siedleczce polewką nazywano zupę na maślance podprawianą jajkiem, śmietaną. W Gaci jedzono zupę na suszonych owocach suszkach zasypaną kaszą jęczmienną. W Leżachowie gotowano chamułę – zupę postną z suszonych śliwek, jabłek, gruszek, zarzucaną kaszą jaglaną. W Sieteszy ten rodzaj zupy z kaszą jęczmienną lub z kluskami nazywano dziad. W Siedleczce – zupa owocowa wspólna z suszonych jabłek, gruszek, śliwek – jedzona była 2 razy w tygodniu. Żurem zalewano pokrojone ziemniaki, marchewkę, pietruszkę (Leżachów). Ogórczanka to zupa na bazie kwasu z kiszonych ogórków (Leżachów, Siedleczka); kwas ten także pito jako napój (Siedleczka). Na przednówku gotowano famułę (Sietesz, Łopuszka Wielka) zupę z owoców leśnych trześni (z pestkami, które wypluwano), zagęszczaną pszeniczną razową mąką.

Popularne były kasze: gotowana i pieczona kasza jaglana – na kwaśnym mleku; kasza jaglana gotowana na serwatce; kasza jaglana na maślance z cukrem; kasza jaglana pieczona z jabłkami; kasza jęczmienna krupy (Sietesz) – na maślance, słodka w smaku; krupy z kaszy jęczmiennej na gęsto gotowane (Siedleczka); kasza pęcok niemaszczona; malyszka tj. kasza reczka (zmielona na mąkę kasza gryczana) wypieczona z masłem i cukrem (Jagiełła). W środy, piątki i soboty jedzono kaszę gryczaną maszczoną olejem, zaś w pozostałe dni gotowano kasze na mleku – jaglaną, gryczaną hreczaną (Nowosielce): Reczana, rano gotowana na mleku, wypieczona w piecu, aż różowa, jadło się cały dzień (Majdan Sieniawski). W latach 70. XX w. popularny na wsi stał się kupowany ryż kasza ryżana, który spożywano z gotowanymi suszonymi owocami.

W Wielkim Poście jedzono również potrawy mączne: zacierka na mleku wymieszanym z wodą spożywana była na śniadanie (Dębów). Na obiad: kluski siekane z makiem, kluski z sokiem z leśnych borówek, pierogi z ziemniakami i serem popijane zsiadłym mlekiem; dziadowskie kluski lub dziadoska spółka, czyli ziemniak i kluski. Dziadowskie kluski to ciasto bez jajka, zarobione w misce, darte (szczypane) do podgotowanych pokrojonych w kostkę ziemniaków, zalane gorącym mlekiem (Leżachów). Kluski spod pachy, inaczej zacieranka: ciasto jak na pierogi, ale nie rozwałkowane, trzymane pod pachą przez gospodynię, darte, rzucane na wodę, na mleko (Zarzecze). Pieczono także podpłomyki, przed włożeniem chleba do pieca; drożdżowe placki pieczone na blasze, o opiekanych brzegach krajach smarowane masłem; prozioki placki z dodatkiem prozy – sody oczyszczonej; bułki z nadzieniem z ziemniaków z cebulą (Dębów).

Spożywano ziemniaki: utłuczone, zapieczone w rondlu w piekarniku brajtrurze, z brązową skórką, w zestawie z kaszą gryczaną, z kwaśnym mlekiem, z maślanką; gotowane z łupami (tj. w mundurkach), obierane, z cebulą i olejem konopnym; ziemniaki z wody, niemaszczone, z serem rozkruszonym (Zarzecze). Plastry surowego ziemniaka, posolone, pieczono na blasze; w Leżachowie tak upieczone ziemniaki nazywano cętkami. W Majdanie Sieniawskim w przeciętnym gospodarstwie kiszono składano 2 beczki kapusty. Powszechnie mówiono, iż: Kapusta nie wychodziła z garnka. Jedzono kapustę kiszoną surową i gotowaną, kapustę z grochem żółtym, kapustę z rozkłóconymi ziemniakami. Bób i groch gotowano i jedzono na sucho – jak cukierki (Chałupki, Jagiełła) lub pieczono na blasze. Potrawą postną była też gorzka w smaku, gotowana sucha rzepa. Z warzyw spożywano jeszcze cebulę krojoną, posoloną, polaną olejem lnianym lub konopnym (Zarzecze, Rożniatów, Siedleczka).

Z suszonych w piecu chlebowym owoców (jabłek, gruszek i śliwek) gotowano kompot spożywany z ziemniakami maszczonymi olejem lnianym. Kompotem popijano potrawy poszcząc od mleka (Majdan Sieniawski). W Nowosielcach pito kawę z buraków cukrowych, przyrządzaną z gotowanych buraków cukrowych, kostek cykorii i ziarnek jęczmienia palonych na blasze kuchni. Popularna była herbata z suszonych patyków wiśni, z liści malin (Sietesz, Pigany).

Kromki chleba spożywano bez masła, tzw. posny chleb (nazwa używana współcześnie powszechnie w regionie przeworskim) z czosnkiem, z serem; jedzono jałowy chleb z cebulą albo z olejem. Chleb czerstwy kruszono i zalewano mlekiem, co nazywano: kruszki z mlekiem, drobionka (Leżachów, Majdan Sieniawski).

Do maszczenia używano tylko olejów pochodzenia roślinnego: z ziaren lnu, konopi, maku, rzepiku wytłaczanych w olejarniach, np. w Majdanie Sieniawskim, Jagielle, Łopuszce Wielkiej, Kosinie, Husowie, Nowosielcach, Rogóżnie. Wytłoczony wyrób z ziarna roślin oleistych, uformowany w krąg, nazywano makuchem. Makuch miał słodkawy smak, spożywano go i karmiono makuchem także konie. Jadło się niedomaszczone (Urzejowice). Wiosną jaja sprzedawano na skupie we wsi. Masło zanoszono na sprzedaż do miasta lub składano je w naczyniu kamionkowym, zalewano bardzo słoną wodą, przechowywano w spiżarce lub w piwnicy (Siedleczka).

W sklepie kupowano całe śledzie solone, tj. z głowami, z ościami. Należało je następnie oczyścić, odciąć głowę, ogon, ostre płetwy, skóra zostawiano lub zdejmowano, pokroić, moczyć w szklanym weku, kilkakrotnie zmieniając wodę, przełożyć cebulą, zalać gotowaną i ostudzoną zalewą octową, na okres 2-3 dni (Rozbórz) lub zalać olejem lnianym (Leżachów). Jedzono też ikrę ze śledzi. Śledzie jadło się z ziemniakami podgotowanymi, przekrojonymi na pół i podpieczonymi na blasze (Leżachów).

(Fragment z książki: K. Ignas, Od Wstępnej Środy do Zielonych Świątek. Obrzędowość wiosenna regionu przeworskiego, Przeworsk 2023.)

Źródło: Muzeum Przeworsk

Slide
Slide
Slide
Slide
previous arrow
next arrow