Komenda Główna Policji oraz Bankowe Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP wydają pilne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy sprzedają swoje rzeczy na popularnych portalach ogłoszeniowych. Oszuści stosują nową, bardzo przebiegłą metodę, w której to oni, udając kupujących, doprowadzają do kradzieży pieniędzy z konta sprzedającego. Mimo wielu apeli, mieszkańcy naszego regionu wciąż padają ofiarą tego procederu.
Wydaje się to niemożliwe – to przecież sprzedający powinien otrzymać pieniądze, a nie je stracić. Jednak metoda oszustów jest na tyle sprytna, że usypia czujność i wykorzystuje nasze zaufanie. Policja krok po kroku wyjaśnia, jak wygląda ten niebezpieczny mechanizm.
Jak działa oszustwo „na kupującego”?
- Wszystko zaczyna się niewinnie. Oszust kontaktuje się ze sprzedającym (np. z Przeworska, który wystawił coś na OLX czy Vinted), najczęściej przez komunikator, i wyraża chęć zakupu przedmiotu.
- Następnie informuje, że już opłacił firmę kurierską, która odbierze przesyłkę i prosi o wejście w link, by sfinalizować transakcję.
- Sprzedający otrzymuje wiadomość e-mail lub SMS z fałszywym linkiem, który rzekomo prowadzi do potwierdzenia transakcji lub odbioru pieniędzy.
- Po kliknięciu w link, ofiara jest przekierowywana na fałszywą stronę banku, która do złudzenia przypomina prawdziwą.
- Nic nie podejrzewający sprzedający loguje się na tej fałszywej stronie, podając swój login i hasło do bankowości, które natychmiast trafiają w ręce oszusta.
- W tym momencie do ofiary często dzwoni kolejny oszust, podający się za pracownika firmy kurierskiej lub banku, i prosi o podanie kodów autoryzacyjnych, które przychodzą SMS-em, tłumacząc to np. koniecznością potwierdzenia tożsamości.
- Sprzedający, podając te kody, w rzeczywistości zatwierdza przelewy lub dodanie nowego zaufanego odbiorcy na swoim koncie bankowym. Oszust, mając już dane do logowania, w tym momencie kradnie pieniądze.
Jak się chronić? Policja radzi
- Nigdy nie klikaj w linki przesyłane przez nieznajomych w wiadomościach prywatnych, nawet jeśli wyglądają wiarygodnie.
- Dokładnie czytaj treść SMS-ów autoryzacyjnych z banku. Zawsze jest tam napisane, jaką operację zatwierdzasz (np. „dodanie zaufanego odbiorcy” lub „przelew na kwotę X”). Jeśli coś się nie zgadza – natychmiast przerwij transakcję.
- Pamiętaj, że żaden prawdziwy kupujący ani pracownik firmy kurierskiej nie ma prawa prosić Cię o dane do logowania do banku ani o kody z SMS-ów.
- Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, przerwij rozmowę i samodzielnie skontaktuj się ze swoim bankiem lub firmą kurierską, dzwoniąc na oficjalną infolinię.
Bądźmy czujni. Wystarczy chwila nieuwagi, by stracić oszczędności całego życia.

Źródło: Komenda Główna Policji / FinCERT.pl – Bankowe Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP

















