Bieszczadzki Park Narodowy wydał kolejny, pilny komunikat turystyczny, w którym podniesiono stopień zagrożenia lawinowego do drugiego (umiarkowanego). Sytuacja w górach jest bardzo trudna i niebezpieczna, a poruszanie się po szlakach wymaga dużego doświadczenia i odpowiedniego sprzętu.
Po ostatnich opadach, warunki w Bieszczadach są ekstremalnie zimowe. Pokrywa śnieżna w dolinach sięga około 55 cm, a w wyższych partiach, w miejscach nawianych, od 80 cm do 150 cm. Właśnie ta niestabilna pokrywa śnieżna jest powodem ogłoszenia drugiego stopnia zagrożenia lawinowego.
Stan szlaków i uwaga na ratrak
Jak informuje BdPN, szlaki są drożne, ale miejscami słabo przetarte lub całkowicie zawiane. W dolinach śnieg jest ciężki i grząski, a na podejściach występują oblodzenia. Powyżej górnej granicy lasu należy liczyć się z zaspami, nawisami śnieżnymi i ograniczoną widocznością.
Park Narodowy ponownie przypomina o ratraku, który kursuje na odcinku z Przełęczy Wyżnej do schroniska na Połoninie Wetlińskiej.
Pojazd nie ma możliwości ustąpienia miejsca – prosimy o zejście ze szlaku na czas jego przejazdu.
Wiele popularnych tras, w tym na Tarnicę, Halicz czy Bukowe Berdo, jest słabo przetartych i bardzo trudnych do przejścia. BdPN zaleca na te odcinki zabranie rakiet śnieżnych lub nart skiturowych.
Problemy z dojazdami
Utrudniony jest również dojazd do niektórych punktów wyjściowych na szlaki. Do Bukowca można dojechać tylko do mostu przed parkingiem, a i to zalecane jest samochodem z napędem 4×4. Dostępne i odśnieżane są parkingi w Wołosatem, Ustrzykach Górnych, na Przełęczy Wyżniańskiej i w Brzegach Górnych.
Jak się przygotować?
Wybierając się w góry w takich warunkach, należy być doskonale przygotowanym. Niezbędne są raczki lub rakiety śnieżne, kijki trekkingowe, bardzo ciepła, wielowarstwowa odzież oraz termos z gorącym napojem.
Park Narodowy zachęca również wszystkich do pobrania na telefon aplikacji „Ratunek”, która w razie wypadku może uratować życie.

Źródło: Facebook / Bieszczadzki Park Narodowy

















