PRZEWORSK – To był wieczór, który na długo pozostanie w pamięci kibiców piłki ręcznej w Przeworsku. W meczu na szczycie 1. Ligi, SPR Orzeł Przeworsk, po niewiarygodnie zaciętym i emocjonującym thrillerze, pokonał dotychczas niepokonanego lidera tabeli, MKS Olimpię Medex Piekary Śląskie, 28:27. Zwycięstwo „Armia Leliwa” zapewniła sobie dosłownie w ostatnich sekundach.
Jak relacjonują świadkowie tego niezwykłego widowiska, w Hali Sportowej im. Tadeusza Ruta w Przeworsku emocje sięgały zenitu. Mecz od początku do końca był niezwykle wyrównany, a żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Wynik oscylował wokół remisu, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie.
O losach spotkania zadecydowała nerwowa i pełna dramaturgii końcówka. W niej więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając jedną bramką.
Ogromną rolę w tym zwycięstwie odegrali kibice. Hala w Przeworsku, szczelnie wypełniona fanami, stworzyła niesamowitą atmosferę i ogłuszający doping, który niósł zawodników Orła przez całe 60 minut.
„Wspaniała atmosfera, ogłuszający doping i wielkie emocje do samego końca” – relacjonuje MOSiR Przeworsk.
Sami zawodnicy po meczu nie kryli ogromnej radości i wdzięczności dla swoich fanów.
„Na 'luzie’ jedną. Ciężko będzie ten mecz przebić już w tym roku! Brawo #ArmiaLeliwa. Kibice Dziękujemy” – napisali na swoim profilu, podkreślając, jak wielkie emocje towarzyszyły temu zwycięstwu.
Pokonanie niepokonanego dotąd lidera i spadkowicza z Ligi Centralnej to ogromny sukces sportowy, który pokazuje, że „Armia Leliwa” jest w tym sezonie gotowa walczyć o najwyższe cele.
Źródło: Facebook / SPR Orzeł Przeworsk, MOSiR Przeworsk

















