PRZEWORSK. Sezon 2024/2025 w wykonaniu piłkarzy ręcznych SPR Orzeł Przeworsk dobiegł końca. Klub opublikował szczegółowe podsumowanie, które pokazuje, że był to rok nie tylko sportowych emocji, ale i ogromnego wysiłku, zaciętej walki i tysięcy przejechanych kilometrów.
W ciągu 22 rozegranych meczów przeworska drużyna odniosła 14 zwycięstw, co jest solidnym wynikiem. Imponująco wygląda statystyka ofensywna – zawodnicy Orła zdobyli łącznie 671 bramek, co daje średnią ponad 30 trafień na mecz. Indywidualnie najskuteczniejszy okazał się Tomasz Kulka, który na swoim koncie zapisał aż 103 bramki.
Jednak to nie tylko skuteczność w ataku definiowała ten sezon. Liczby pokazują, że był on niezwykle wymagający fizycznie. Zawodnicy Orła spędzili na ławce kar łącznie 296 minut (148 kar po 2 minuty), co stanowi aż 22,4% całego czasu gry w sezonie. Jak obrazowo podsumował sam klub, w jednym z meczów – z drużyną z Przemyśla – stosunek kar wyniósł 11 do 3 na niekorzyść przeworszczan.
Zaangażowanie drużyny to także ogromne wyzwanie logistyczne. W trakcie sezonu zawodnicy przebyli łącznie 5600 kilometrów, by rywalizować na wyjazdach. Najdalsza podróż, do Oławy, liczyła aż 900 kilometrów w obie strony.
Klub podkreśla jednak, że najważniejszym elementem sezonu byli kibice. Każdy mecz domowy gromadził średnio 250-osobową publiczność. „Każde wsparcie, każdy doping i każde wspólne emocje były dla nas bezcenne” – czytamy w komunikacie klubu, który już zapowiada gotowość do walki w kolejnym sezonie.

Źródło: SPR Orzeł Przeworsk (Facebook)

















