Drużyna MKS Kańczuga z przytupem rozpoczęła rundę wiosenną w przeworskiej klasie A, pokonując zespół z Mirocina wysokim wynikiem. Mecz, rozegrany w sobotę, od początku toczył się pod dyktando gospodarzy, choć pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Mimo licznych dogodnych sytuacji, stworzonych przez Sylwestra Kielicha, Dawida Dziedzica i Dawida Bawora, drużynie MKS Kańczuga nie udało się zdobyć gola w pierwszych 45 minutach. Goście z Mirocina mogli dziękować nieskuteczności napastników gospodarzy za utrzymanie czystego konta do przerwy.
Druga połowa meczu, rozgrywana w promieniach wiosennego słońca, przyniosła prawdziwy festiwal strzelecki. W zaledwie 20 minut drużyna z Parkowej zdobyła aż 6 bramek, rozstrzygając losy spotkania. Strzelanie rozpoczął Dawid Dziedzic, który w 52. minucie otworzył wynik, a następnie skompletował klasycznego hattricka w ciągu zaledwie 9 minut. Dwa gole dołożył Sylwester Kielich, który zaliczył udany powrót do zespołu, a jedno trafienie zanotował Kuba Mroziak, który wpisał się na listę strzelców praktycznie w pierwszym kontakcie z piłką po wejściu na boisko w 67. minucie.

Źródło: MKS Kańczuga

















