Dramat Sokoła Sieniawa w 95 minucie

MKS Sokół Sieniawa zremisował 1:1 z Polonią Przemyśl w zaciętym spotkaniu ligowym rozegranym w piątek, 16 października 2026 roku. Gospodarze byli o krok od zainkasowania kompletu punktów po trafieniu Mateusza Padiaska, jednak rywale z Przemyśla doprowadzili do wyrównania w 95 minucie meczu, dosłownie w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. Losy rywalizacji mogły potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie sytuacja z początku drugiej połowy, w której sieniawianie nie wykorzystali rzutu karnego.

Mecz na stadionie w Sieniawie trzymał w napięciu do samego końca, dostarczając kibicom obu drużyn ogromnej dawki skrajnych emocji.

Gol Padiaska i niewykorzystana jedenastka

Pojedynek od pierwszych minut toczył się w twardych, derbowych warunkach. Sokół wyszedł na prowadzenie po celnym uderzeniu Mateusza Padiaska, co pozwoliło gospodarzom kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń i szukać kolejnych szans bramkowych.

Kluczowy moment, który mógł zamknąć losy tego starcia, nadszedł tuż po zmianie stron:

  • 48 minuta meczu – arbiter podyktował rzut karny dla ekipy z Sieniawy, jednak wykonujący jedenastkę Kacper Rop nie zdołał zamienić jej na gola.
  • Końcówka pod dyktando gości – Polonia Przemyśl do ostatnich sekund dążyła do zmiany rezultatu, rzucając wszystkie siły do ataku w strefę obronną gospodarzy.
  • Cios w 95 minucie – grający do końcowego gwizdka przemyślanie przełamali defensywę sieniawian i rzutem na taśmę wbili wyrównującą bramkę, odbierając gospodarzom niemal pewne zwycięstwo.

Szkoda straconych punktów w ostatnich sekundach, ale walczymy dalej! Dziękujemy wszystkim kibicom za doping, wsparcie i obecność na stadionie – podsumował piątkowe starcie klub MKS Sokół Sieniawa.

Przed piłkarzami z Sieniawy szybka regeneracja i analiza błędów z doliczonego czasu, bo walka o ligowe punkty w regionie wkracza w decydującą jesienną fazę.

Źródło: MKS Sokół Sieniawa