ZARZECZE – Dziś zachwyca swoim pięknem i jest dumą regionu, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu pałac w Zarzeczu był ruiną, w której niszczały cenne dekoracje, a w dawnej sali balowej rozpalano ogniska. Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu przypomina niezwykłą historię upadku i odrodzenia tej architektonicznej perły, która cudem uniknęła całkowitego zniszczenia.
Historia upadku pałacu rozpoczęła się wraz z końcem II wojny światowej. W 1944 roku ostatni właściciele, Włodzimierz Dzieduszycki i Wanda z Sapiehów, wraz z jedenaściorgiem dzieci zostali zmuszeni do opuszczenia swojego domu. Dla pałacu był to początek mrocznych lat. W 1947 roku umieszczono w nim szkołę rolniczą, a później internat i mieszkania dla nauczycieli. Nowe, niepasujące do otoczenia zabudowania zniszczyły historyczny, harmonijny układ parku.
Najgorsze miało jednak nadejść w latach siedemdziesiątych. Po wybudowaniu nowego budynku szkoły, opuszczony pałac zaczął popadać w całkowitą ruinę. Niszczał z dnia na dzień – odpadały tynki, a cenne dekoracje wnętrz ulegały dewastacji. Dochodziło nawet do tak dramatycznych aktów wandalizmu, jak rozpalanie ognisk w dawnej sali balowej.
Skalę zniszczeń i poczucie straty doskonale oddają słowa znanego historyka sztuki, profesora Tadeusza Jaroszewskiego, który w 1975 roku z żalem pisał: „Wielka szkoda, że dopuściliśmy do ruiny Zarzecza.”
Na szczęście, w latach osiemdziesiątych, dzięki ogromnej determinacji lokalnych władz, los pałacu zaczął się odmieniać. Kluczową rolę w procesie ratowania zabytku odegrał ówczesny naczelnik gminy, a później wójt, Wiesław Kubicki, oraz Wojewódzki Konserwator Zabytków. Dzięki ich staraniom i przy finansowym wsparciu Ministra Kultury, rozpoczęto żmudny proces odbudowy.
Po siedmiu latach intensywnych prac, w 1992 roku, nastąpił historyczny moment. Arcybiskup Ignacy Tokarczuk poświęcił odrestaurowany budynek, w którym swoją siedzibę znalazła Biblioteka Gminna im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Wydarzenie to miało również niezwykły, symboliczny wymiar. Wtedy to, po raz pierwszy od 1944 roku, do Zarzecza przyjechali synowie ostatniego ordynata – Tadeusz, Jan i Eustachy Dzieduszyccy. Ich spotkanie ze społecznością stało się symbolem odrodzenia – nie tylko murów pałacu, ale także więzi między rodziną założycieli a miejscem, które stworzyli.
Dziś pałac w Zarzeczu znów zachwyca swoim pięknem i, zgodnie z marzeniami dawnych właścicieli, służy kulturze i lokalnej społeczności.
Źródło: Facebook / Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu

















