W 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu przypomina o niezwykłym zaangażowaniu i ogromnym wkładzie Włodzimierza Dzieduszyckiego i jego żony Alfonsyny w ten heroiczny zryw niepodległościowy. Jak się okazuje, majątki w Zarzeczu i Poturzycy były kluczowymi punktami zaplecza logistycznego dla walczących.
Jak przypomina muzeum, hrabia Włodzimierz Dzieduszycki, znany głównie jako mecenas nauki i założyciel Muzeum Przyrodniczego we Lwowie, wraz z żoną Alfonsyną z Miączyńskich aktywnie wspierał powstanie od samego początku.
Małżonkowie przekazali na cele narodowe ogromną sumę 50 tysięcy guldenów, a także zaangażowali się w organizację pomocy materialnej dla walczących.
Tajne trasy i szpitale polowe
Ich zaangażowanie nie ograniczało się jednak tylko do wsparcia finansowego. Włodzimierz Dzieduszycki, wspólnie ze swoim przyszłym zięciem, Tadeuszem Dzieduszyckim, koordynował tajne przerzuty ludzi, broni, mundurów i żywności z Galicji do objętego walkami Królestwa Polskiego.
Kluczowe trasy wiodły m.in. z Zarzecza przez Tanew i San oraz z Poturzycy, a majątki Dzieduszyckich stały się ważnymi punktami zaplecza logistycznego powstania.
Nie zapomniano również o rannych. W dobrach rodowych organizowano prowizoryczne szpitale polowe. Najdłużej, bo aż do listopada 1863 roku, funkcjonował punkt opieki w Poturzycy. W gromadzenie środków opatrunkowych i pościeli dla rannych aktywnie włączała się Alfonsyna Dzieduszycka.
Wspomnienie tych wydarzeń w rocznicę wielkiego zrywu niepodległościowego jest ważną lekcją patriotyzmu i oddania ojczyźnie, a także dowodem na to, jak głęboko historia Polski związana jest z ziemią zarzecką.
Źródło: Facebook / Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu

















