KAŃCZUGA – Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kańczudze mieli wczoraj ręce pełne roboty, choć jedna z interwencji okazała się fałszywym alarmem o nietypowym podłożu. Druhowie zostali wezwani do podejrzenia ulatniającego się gazu w budynku mieszkalnym, ale na miejscu okazało się, że przyczyną drażniącego zapachu było coś zupełnie innego.
Zgłoszenie o zagrożeniu wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 19:42. Informacja była bardzo poważna – w jednym z budynków mieszkalnych wyczuwalny był drażniący zapach, który zaniepokojeni mieszkańcy zidentyfikowali jako potencjalny wyciek gazu.
Strażacy z OSP Kańczuga natychmiast wyruszyli do akcji. Jak sami relacjonują, był to już drugi alarm tego dnia.
Jednak jeszcze w drodze na miejsce zdarzenia, dyżurny odwołał zastęp. Okazało się, że przyczyną całego zamieszania nie był ulatniający się gaz ziemny, a rozpylony w pomieszczeniu gaz pieprzowy.
Na szczęście sytuacja nie stwarzała zagrożenia wybuchem, a interwencja zakończyła się, zanim na dobre się rozpoczęła. To zdarzenie pokazuje jednak, jak ważne jest, by w przypadku wyczucia jakiegokolwiek nietypowego, drażniącego zapachu, zachować ostrożność i wezwać odpowiednie służby.
Źródło: Facebook / Ochotnicza Straż Pożarna w Kańczudze

















