Mieszkańcy Świętoniowej oraz władze samorządowe świętowali dziś niezwykły jubileusz. Setną rocznicę urodzin obchodziła pani Cecylia Rydzik. Jej życie to gotowy scenariusz na film – od beztroskiego dzieciństwa na Kresach, przez traumatyczne ucieczki przed wojną i ukrywanie się w stajniach, aż po dekady rzetelnej pracy w lokalnym sklepie GS. Jubilatka cieszy się dziś miłością ogromnej, pięciopokoleniowej rodziny.
Setne urodziny to moment, który rzadko trafia się w historii sołectwa. Pani Cecylia, otoczona bliskimi, przyjmowała gratulacje od przedstawicieli samorządu oraz instytucji państwowych. Z wizytą u dostojnej jubilatki pojawili się:
- Daniel Krawiec – Wójt Gminy Przeworsk,
- Leszek Lasek – Przewodniczący Rady Gminy Przeworsk,
- Wioleta Zając – Zastępca Naczelnika Wydziału ZUS w Przeworsku,
- Małgorzata Dec-Uberman – Kierownik Wydziału obsługi klientów ZUS w Przeworsku,
- Adam Czech – Sołtys wsi Świętoniowa.
Cecylia Rydzik urodziła się w lutym 1926 roku w Grodzisku Dolnym jako córka Katarzyny i Ignacego Marek. Jej losy szybko jednak rzuciły rodzinę na wschód – ojciec szukał pracy, by utrzymać powiększającą się gromadkę dzieci. Najpierw mieszkali w Tuchli w Bieszczadach wschodnich, potem w Horbaczach pod Lwowem, gdzie ojciec pracował jako dróżnik kolejowy. Pani Cecylia do dziś pamięta wysiłek, jaki wkładała w edukację – do szkoły im. Henryka Sienkiewicza w Szczerccu musiała codziennie pokonywać pieszo 6 kilometrów w jedną stronę. Mimo tych trudów uczyła się bardzo dobrze, wynosząc z domu etos pracy i odpowiedzialności. Sielankowe życie w miejscowości Czerkasy przerwał wybuch wojny w 1939 roku. Rodzina Marków znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
„Nastały ciężkie czasy, aby przeżyć musieli kryć się po polach i uciekać, gdyż zaczęły się polowania na Polaków. Do tych traumatycznych przeżyć Cecylia woli jednak nie wracać.”
W 1942 roku szesnastoletnia wówczas Cecylia podjęła pracę w szwalni we Lwowie. Były to lata ciągłego strachu – gdy sytuacja w Czerkasach stawała się zbyt groźna, młoda dziewczyna nocowała w stajni, ukryta w korycie dla krów, by rankiem zdążyć na pociąg do pracy. Jej wojenna tułaczka zakończyła się w 1944 roku, gdy Niemcy zlikwidowali zakład, a rodzina podjęła decyzję o powrocie w rodzinne strony.
Po powrocie do Polski rodzina osiedliła się w Świętoniowej, gdzie spełnili marzenie o budowie własnego domu. Pani Cecylia niemal natychmiast znalazła pracę w miejscowym sklepie GS, gdzie za ladą stała nieprzerwanie aż do końca lat 80. W 1948 roku wyszła za mąż za Franciszka Rydzika, cenionego w okolicy muzyka. Choć los nie oszczędził jej trudów – mąż zmarł młodo, w wieku zaledwie 45 lat – pani Cecylia zdołała wychować troje dzieci (Jana, Stanisława i Krystynę) i zbudować silną rodzinę. Dziś pani Cecylia Rydzik jest sercem imponującej, wielopokoleniowej gromady. Doczekała się: 7 wnuków, 16 prawnucząt, 1 praprawnuczki.
Mimo ukończonych stu lat, jubilatka pozostaje osobą pogodną i wesołą, ciesząc się szacunkiem całej miejscowości. Redakcja mojprzeworsk.pl dołącza się do życzeń: zdrowia, spokoju i niegasnącego uśmiechu na kolejne lata!

Źródło: Gmina Przeworsk

















