Kapela Ludowa „Gacoki” z Gaci podzieliła się wyjątkowym utworem ze swojego repertuaru – polką węgierską. To żywiołowa melodia w metrum 2/4, grana w szybkim tempie allegro. Utwór łączy w sobie elementy muzyki Karpat, z wyraźnymi wpływami węgierskimi. Takie inspiracje nie są przypadkowe – Gać, ze względu na swoje położenie i przebieg dawnych szlaków handlowych, była miejscem, gdzie stykały się różne tradycje muzyczne.
Polka węgierska trafiła do repertuaru kapeli dzięki śp. Stanisławowi Piątkowi – wybitnemu muzykowi, który przez lata współtworzył brzmienie „Gacoków”. Stanisław Piątek był wszechstronnym instrumentalistą – grał na skrzypcach, cymbałach i kontrabasie, a podczas wesel i potańcówek także na banjo i gitarze klasycznej. Choć nie miał formalnego wykształcenia muzycznego, wyróżniał się absolutnym słuchem i fenomenalną pamięcią muzyczną. Był znany z tego, że grał „z kapelusza” – czyli z pamięci, bez nut.
Urodził się 11 stycznia 1920 roku w Dębowie. Już jako dziesięciolatek rozpoczął naukę gry na skrzypcach jako samouk. Początkowo muzykował z trzema braćmi – Janem, Tomaszem i Józefem, tworząc kapelę rodziny Piątków. W kolejnych latach grał także ze swoimi synami: Zenonem, Andrzejem i Józefem. Pasję do muzyki przekazał także swojemu synowi Janowi, który został zawodowym muzykiem w orkiestrze wojskowej.


Dziś tradycję rodzinną podtrzymuje Józef Piątek, syn Stanisława, który wciąż gra w kapeli „Gacoki”. Jest nie tylko muzykiem, ale również strażnikiem historii i mistrzem dla młodszych pokoleń muzykantów.
Stanisław Piątek występował wielokrotnie jako solista-instrumentalista. Zdobywał wyróżnienia na prestiżowych festiwalach, m.in. podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą. Często zapraszano go do nagrań dla Polskiego Radia i Telewizji. Słynął z rzadkiej umiejętności gry sekundu na skrzypcach – niezwykle trudnej techniki, wymagającej doskonałego wyczucia harmonii i akordów.
Dzięki takim muzykom jak Stanisław Piątek, dziedzictwo kulturowe Gaci wciąż żyje, a melodie przekazywane z pokolenia na pokolenie brzmią tak, jak przed laty.
Źródło: Kapela Gacoki

















