Po ciężkim tygodniu, obfitującym w gwałtowne burze, intensywne opady i silny wiatr, mieszkańcy Podkarpacia mogą liczyć na chwilę meteorologicznego spokoju. Piątek, 11 lipca, przyniesie stabilizację aury, choć pogoda wciąż będzie zmienna.
Piątkowy poranek (wschód słońca o 4:35) przywita nas lokalnymi zamgleniami i dość dużym zachmurzeniem, ale w niektórych miejscach mogą pojawić się przejaśnienia. W ciągu dnia pogoda ma się ustabilizować, a zachmurzenie będzie przeważnie umiarkowane.
Możliwe lokalne opady, ale bez gwałtownych zjawisk
W drugiej części dnia istnieje szansa na rozwój lokalnej konwekcji, co może przynieść przelotne opady deszczu. Synoptycy oceniają jednak, że szanse na pojawienie się wyładowań atmosferycznych są marginalne. Oznacza to, że nie powinniśmy spodziewać się gwałtownych burz, które w ostatnich dniach dawały się we znaki mieszkańcom.
Noc z piątku na sobotę (zachód słońca o 20:39) zapowiada się spokojnie, z zachmurzeniem dużym i umiarkowanym, które będzie wzrastać w drugiej części nocy. Nad ranem ponownie mogą wystąpić lokalne zamglenia.
Temperatury bez upałów
Piątek będzie dniem rześkim, bez wysokich temperatur. Rano termometry wskażą od 9 do 14 stopni Celsjusza. W najcieplejszym momencie dnia temperatura na Podkarpaciu będzie oscylować w granicach od 15 do 20 stopni. Noc również będzie chłodna, z temperaturami spadającymi do 9-13 stopni.
Wiatr i ciśnienie
Wiatr w ciągu dnia będzie wiał z kierunków zachodnich, w porywach osiągając prędkość do 40 km/h, ale z biegiem dnia jego siła będzie słabnąć. W nocy wiatr będzie wiał z kierunków zmiennych i stanie się niemal niewyczuwalny, jedynie na południu regionu jego porywy mogą dochodzić do 40 km/h.
Dobra wiadomość dla osób wrażliwych na zmiany ciśnienia – będzie ono rosnąć i osiągnie wartość 1017 hPa. Mimo to warunki biometeorologiczne będą wahać się między niekorzystnymi a obojętnymi, co może powodować uczucie senności, zmęczenia czy bóle głowy.

źródło: Burze Podkarpacia

















