Połowa rodziców w Polsce publikuje w internecie informacje o swoich dzieciach. Jednocześnie, co piąty młody człowiek przyznaje, że te publikacje są dla niego źródłem zawstydzenia. To tylko niektóre z wniosków płynących z nowego raportu T-Mobile Polska o sharentingu w Polsce. Aby zwiększać świadomość społeczeństwa na temat konsekwencji publikowania wizerunku dzieci w sieci, T-Mobile Polska, Komenda Główna Policji i UNICEF Polska realizują wspólną kampanię informacyjno-edukacyjną „Status: Udostępnione”. W jej ramach powstały: spot społeczny, ogólnopolski raport oraz materiały edukacyjne dla rodziców i uczniów z całej Polski.
Jak wynika z najnowszego raportu T-Mobile Polska „Status: Udostępnione – skala i charakterystyka sharentingu[1] w Polsce” (2026):
- połowa badanych rodziców przyznaje, że w ciągu ostatniego roku opublikowała w internecie zdjęcia lub filmy przedstawiające swoje dzieci lub informacje na ich temat;
- powodem publikowania informacji nie są zasięgi ani zarobki. Rodzice traktują udostępnienia w sieci głównie jako cyfrowy album rodzinny: 50% chce zachować wspomnienia, 47% dzielić się ważnymi momentami z bliskimi, a tylko 9% wskazuje zwiększanie zasięgów profilu;
- choć rodzice najczęściej kierują się dobrymi intencjami, publikowanie wizerunku dzieci może wiązać się z konsekwencjami, których nie przewidują. Co piąte dziecko deklaruje, że czuło się zawstydzone treściami opublikowanymi przez rodziców. Rodzice dostrzegają ten problem dwa razy rzadziej.
Dlatego T-Mobile Polska wraz z partnerami realizuje kampanię „Status: Udostępnione”, której celem jest zwrócenie uwagi na skutki publikowania wizerunku dzieci w sieci i zachęcenie rodziców do bardziej świadomych decyzji przed udostępnieniem zdjęcia lub informacji. Ważnym elementem kampanii jest spot pokazujący, jak pozornie niewinna publikacja może uruchomić łańcuch zdarzeń prowadzących do krzywdy dziecka. Celowo nie pokazano w nim wizerunku młodych aktorów, a ich twarze zostały zamazane, aby podkreślić główny przekaz inicjatywy.
– Większość rodziców publikuje zdjęcia dzieci z dobrych intencji. Nasz raport pokazuje jednak, że konsekwencje takich publikacji mogą być zupełnie inne niż zamierzone. W internecie nawet pozornie niewinne zdjęcie może zostać skopiowane, wykorzystane w nieodpowiednim kontekście lub stać się pretekstem do przemocy rówieśniczej. Wielu z nas nie wpuściłoby nieznajomego do świata swojego dziecka, a jednocześnie nie zastanawiamy się, do kogo może trafić zdjęcie opublikowane w sieci. Dlatego chcemy zwrócić uwagę na skutki nierozważnego udostępniania i zachęcić do bardziej świadomego podejmowania decyzji dotyczących publikowania wizerunku dzieci w internecie – mówi Małgorzata Rybak-Dowżyk, Dyrektorka Departamentu Komunikacji Korporacyjnej i ESG w T-Mobile Polska.
Od świadomości do bezpiecznych nawyków
Raz opublikowane zdjęcie może pozostać w sieci przez wiele lat, zostać skopiowane, udostępnione dalej lub wykorzystane poza kontekstem, w jakim zostało umieszczone. Dlatego kluczowym filarem kampanii są działania edukacyjne realizowane przez Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji. W ramach programu funkcjonariusze w całej Polsce będą prowadzić spotkania z uczniami i rodzicami poświęcone konsekwencjom publikowania wizerunku w internecie.
Aby zapewnić szeroki zasięg i wysoką jakość tych działań, Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji we współpracy z T-Mobile Polska przeszkoli funkcjonariuszy z całego kraju w zakresie ochrony wizerunku w sieci. Na potrzeby programu powstaną również specjalne scenariusze spotkań edukacyjnych oraz karty pracy dla uczniów, które pomogą rozmawiać o cyfrowym śladzie, prywatności i bezpieczeństwie online.
– Bezpieczeństwo dzieci w internecie zaczyna się od świadomości dorosłych. Celem naszej wspólnej kampanii jest przekazywanie rodzicom, nauczycielom i samych młodym ludziom wiedzy, która pozwoli im podejmować bezpieczne decyzje. Publikowanie wizerunku dziecka to coś znacznie więcej niż kliknięcie – wkraczamy w sferę prywatności, generujemy cyfrowy ślad, pozostawiamy w ten sposób informacje o dziecku, które mogą funkcjonować w sieci przez wiele lat. Dlatego tak ważne jest, aby o bezpieczeństwie cyfrowym rozmawiać, zanim pojawi się problem. Szkoląc policjantów, wyposażamy ich w narzędzia do prowadzenia rozmów z uczniami i opiekunami. Zależy nam, aby zasada „pomyśl, zanim udostępnisz” była nie tylko hasłem kampanii, ale codziennym nawykiem – mówi insp. Robert Kumor, Dyrektor Biura Prewencji Komendy Głównej Policji.
Partnerem kampanii jest również UNICEF Polska, który wnosi do projektu perspektywę praw dziecka i ich ochrony w środowisku cyfrowym.
– Każde zdjęcie dziecka opublikowane w sieci to nie tylko prywatne wspomnienie, ale także kwestia bezpieczeństwa, prywatności i odpowiedzialnego korzystania z technologii. Kampania „Status: Udostępnione” łączy perspektywę trzech partnerów, przez co dajemy szeroki ogląd sytuacji i pokazujemy, że troska o dzieci w świecie cyfrowym wymaga zarówno wiedzy o zagrożeniach, poszanowania praw dziecka, jak i rozwijania kompetencji cyfrowych – mówi Renata Bem, Dyrektor Generalna UNICEF Polska.
W ramach kampanii powstały także artykuły poradnikowe oraz grafiki z najważniejszymi informacjami, które dostępne są na stronie Status: udostępnione.
[1] „Sharenting” powstał z połączenia wyrazów „share”, czyli „dzielić się”, i „parenting”, czyli „rodzicielstwo”. To wszystkie działania podejmowane przez rodziców i opiekunów, polegające na komunikowaniu się i publikowaniu informacji, zdjęć lub filmów na temat swoich dzieci poza kręgiem najbliższej rodziny. (Co należy wiedzieć o sharentingu? | UNICEF Polska – pomagamy dzieciom)
Źródło: policja.pl















