Gdy w wigilijny wieczór w naszych domach rozbrzmiewa dostojna melodia kolędy „Bóg się rodzi”, niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że jej powstanie jest nierozerwalnie związane z arystokratycznym rodem Lubomirskich. Jak przypomina Fundacja Książąt Lubomirskich, ten jeden z najważniejszych utworów w polskim dziedzictwie muzycznym powstał z inspiracji księżną Elżbietą z Czartoryskich Lubomirską. Księżna Elżbieta Lubomirska była w XVIII wieku jedną z najbardziej wpływowych kobiet w Polsce. Słynęła nie tylko z aktywności politycznej, ale przede wszystkim z wyjątkowego mecenatu nad sztuką.
Jej dwór tętnił życiem artystycznym i przyciągał osoby o wysokiej kulturze, talencie i wyrafinowanym guście.
Sama księżna była niezwykle muzykalna – grała na klawikordzie, a w jej rezydencji w Łańcucie znajdował się imponujący zbiór około 400 oper.
Spotkanie, które zrodziło arcydzieło
To właśnie dla niej powstała „Pieśń o narodzeniu Pańskim”, znana dziś jako „Bóg się rodzi”. Autorem słów był Franciszek Karpiński, jeden z najwybitniejszych poetów polskiego oświecenia.
Zainspirowany jej osobą, stworzył tekst, który z czasem stał się jedną z najważniejszych kolęd w polskiej tradycji.
Spotkanie poety z księżną, do którego doszło prawdopodobnie w Wiedniu, wywarło na nim tak wielkie wrażenie, że wspomniał o niej w swoim pamiętniku.
Jak podsumowuje Fundacja Książąt Lubomirskich, gdy w czasie świąt ponownie słuchamy tej niezwykłej kolędy, warto pamiętać o historii, która się za nią kryje.
Niech ta kolęda będzie nie tylko piękną muzyczną tradycją, ale również symbolem bogactwa naszej kultury i przeszłości.
Źródło: Facebook / Fundacja Książąt Lubomirskich

















