Marek Frączek oficjalnie zainicjował procedurę zmierzającą do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania ze stanowiska obecnego burmistrza Przeworska, Leszka Kisiela. W rozmowie z naszą redakcją wyjaśnił powody swojej decyzji oraz przedstawił zarzuty wobec włodarza miasta.
– Decyzja o podjęciu takiego kroku nie była łatwa, ale uważam, że wymaga tego dobro miasta i jego mieszkańców – podkreśla Frączek.
Zarzuty wobec burmistrza
Wśród najpoważniejszych zarzutów znalazły się kwestie finansowe oraz brak działań w zakresie polityki mieszkaniowej i infrastruktury miejskiej.
Zdaniem inicjatora referendum, w 2022 roku miasto poniosło straty wskutek nieunieważnienia przetargu na działkę przy ul. Studziańskiej. Według Frączka, mimo wyroku sądu skazującego jednego z przedsiębiorców za udział w zmowie cenowej, burmistrz nie podjął kroków zmierzających do anulowania sprzedaży. Działka została nabyta za 267,5 tys. zł, podczas gdy – jak przekonuje Frączek – jej wartość w uczciwym przetargu mogłaby być co najmniej dwukrotnie wyższa.
Wśród innych zarzutów pojawiły się m.in.:
- brak działań w zakresie budownictwa komunalnego i socjalnego,
- brak wykorzystania budynku dawnej poczty przy ul. Lubomirskich, który w 2017 lub 2018 roku zakupiło Przeworskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego,
- brak modernizacji i ponownego uruchomienia odkrytego basenu przy ul. Krakowskiej, który drugi sezon pozostaje nieczynny.
Reakcje mieszkańców
Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnej społeczności. – Na moim profilu w mediach społecznościowych pod postem o referendum wywiązały się gorące, ale w dużej mierze merytoryczne dyskusje. To pokazuje, że mieszkańcy chcą rozmawiać o problemach Przeworska – mówi Frączek.
Były dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury podkreśla, że jest świadomy możliwych konsekwencji. – Nie należę do ludzi lękliwych. Już raz doświadczyłem działań obecnego burmistrza, gdy zwolniono mnie z pełnionej funkcji. Dla dobra sprawy jestem gotów ponieść osobiste koszty – dodaje.
Jak wygląda procedura?
Zgodnie z przepisami, inicjatywę referendum może zgłosić grupa co najmniej pięciu osób uprawnionych do głosowania, organizacja społeczna lub struktura terenowa partii politycznej. Inicjatorzy muszą poinformować burmistrza oraz komisarza wyborczego, a następnie w ciągu 60 dni zebrać podpisy 10% mieszkańców posiadających prawa wyborcze. W przypadku Przeworska oznacza to około 1200 podpisów.
Po ich złożeniu, komisarz wyborczy w ciągu 30 dni decyduje o przeprowadzeniu głosowania. Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział co najmniej 3/5 liczby mieszkańców, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych.
Wątpliwości i oskarżenia
W przestrzeni publicznej pojawiły się również pytania dotyczące wcześniejszej pracy Marka Frączka w Starostwie Powiatowym. – W tej sprawie nie mam nic do ukrycia. Policja jednoznacznie potwierdziła, że w godzinach pracy byłem trzeźwy. Ktoś próbował mnie zdyskredytować anonimowym telefonem – odpowiada Frączek.
Plany na przyszłość
Czy inicjator referendum sam chciałby kandydować na urząd burmistrza? – Jeśli referendum się odbędzie i obecny burmistrz zostanie odwołany, prawo do kandydowania ma każdy obywatel z biernym prawem wyborczym. Ja takie prawo posiadam – stwierdza.
Jak zapowiada, głównym motywem jego działań nie jest zemsta, lecz troska o rozwój miasta. – Zależy mi na lepszej przyszłości Przeworska i mieszkańców.

Źródło: mojprzeworsk.pl


















