Remont ginekologii w czasie pandemii. Czy to dobry czas?

Slide
Slide
Slide
Slide
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow

Remont ginekologii w czasie pandemii. Czy to dobry czas?

Zwróciły się do nas osoby z Personelu Medycznego oddziału ginekologiczno – położniczego szpitala w Przeworsku z wątpliwościami. Personel jak twierdzi, miał o remoncie dowiedzieć się 3 dni wcześniej. W rozterce są też pacjentki, które mają za chwilę rodzić. – W dobie pandemii każdy oddział w szpitalach dookoła może być zamknięty z dnia na dzień, a w naszym szpitalu robią generalny remont. Owszem potrzebny, ale czy to najlepszy moment? – zastanawia się osoba z personelu.  Co obecnie słyszą kobiety w zaawansowanej ciąży od swoich lekarzy? 

Osoba z personelu medycznego oddziału ginekologiczno – położniczego skontaktowała sie z nami mówiąc o swoich wątpliwościach w sprawie remontu, który rozpoczął się w tej części szpitala. – O remoncie dowiedzieliśmy się 3 dni przed wejściem ekipy budowlanej. Trzeba było zabrać sprzęt i wszytko przenieść niemal natychmiast. Chociaż od dawna wiedzieliśmy, że najpierw remontowana będzie poradnia, potem nasz oddział, to o dokładnej dacie nikt się nawet nie zająknął. Zostały Pacjentki w zaawansowanej ciąży, które chciały u nas niebawem rodzić  Co im powiedzieć? Otóż Pani, która całą ciążę chodziła do lekarza z Przeworska, badała się i wybrała naszą placówkę na poród, obecnie od lekarza słyszy, albo złudne zapewnienie, proszę się nie obawiać, na oddziale są 4 lóżka zostanie Pani przyjęta, albo bardziej realistyczne. Rodząca kobieta, która przyjedzie do szpitala na dzień dobry ma zrobione KTG oraz USG i to lekarz dyżurny zdecyduje, czy Pani u nas urodzi czy ma jechać w inne miejsce. Jeśli może to sama, jeśli nie to zostanie odwieziona karetką. Wiadomo, że lekarz dyżurny mając wybór przyjmie "swoją pacjentkę" – relacjonuje pracownik szpitala.- Wszyscy wiedzieliśmy o remoncie, że takowy będzie, ale zrywanie płytek i robienie generalnego remontu teraz to jakaś kpina! Wszyscy wiedzieliśmy, że będzie druga fala koronawirusa i wyłączenie oddziału  w tym momencie nie jest poważne i tylko świadczy o braku wiedzy medycznej. Do tej pory nadrobiliśmy mnóstwo urodzeń, bo kobiety z powodu zwiększonej liczby zachorowań w stolicy województwa i ognisk choroby w rzeszowskich szpitalach rodziły u nas. Teraz znowu jest to utrudnione. Jeszcze rok temu dyrektor chciał zamknąć ten oddział podnosząc, że jego utrzymanie jest nieopłacalne. Teraz remontuje się go w najgorszym z możliwych momentów. Chcielibyśmy, żeby Panie rodzące miały jak najlepszą opiekę i nie tłoczyły się w salach ze sobą. Teraz jest naprawdę ciężko. Lekarze, którzy obiecują swoim Pacjentkom, że na pewno  będą mogły u nas urodzić mówią to tylko, żeby ich nie denerwować. Zapewne prace remontowe tego typu szybciej poszłyby latem. Nie w takim czasie, gdzie jutro jest zupełnie niepewne – podsumowuje nasz rozmówca. 

Do sprawy odniósł się dyrektor SP ZOZ w Przeworsku Grzegorz Jedynak – Dyrekcja Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Przeworsku uprzejmie informuje, iż remont odcinka położniczego w Oddziale Położniczo –Ginekologicznym nie jest sytuacją nagłą i nie zaplanowaną. Prace modernizacyjne w/w oddziału były przewidziane w Planie finansowym SP ZOZ w Przeworsku na 2020 r. a środki finansowe zostały zapewnione z budżetu powiatu przeworskiego Uchwałą budżetową na rok 2020 nr XI/120/19 Rady Powiatu Przeworskiego z dnia 18 grudnia 2019 r. Przygotowanie dokumentacji projektowej oraz harmonogram prac był uzgadniany z kierownictwem oddziału, co znajduje potwierdzenie w prowadzonej dokumentacji. Od początku bieżącego roku trwało przygotowanie dokumentacji projektowej, uzyskanie odpowiednich uzgodnień (m.in. Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego), opracowanie dokumentacji przetargowej i przeprowadzenie postępowania przetargowego oraz wyłonienie wykonawcy robót. Pierwszym etapem tych prac był remont poradni K, który został zakończony w czerwcu br., remont na oddziale jest kolejnym krokiem przyjętego planu. Informacja o planowanym remoncie była niejednokrotnie poruszana na odprawach pracowników. Co najważniejsze nie wstrzymaliśmy działalności oddziału. Pracujemy w ograniczonym zakresie, zależnym od warunków lokalowych (…)- czytamy w oświadczeniu. 


– Od momentu rozpoczęcia remontu (05.10.2020) do dnia dzisiejszego przyjęliśmy już 14 porodów i ciągle przyjmujemy kolejne. Przeprowadzenie remontu było konieczne już od kilku lat. Nie możemy sobie pozwolić aby w XXI wieku przysłowiowy „tynk sypał się na głowy naszych pacjentów”. Jesteśmy niezmiernie zdziwieni, że niby jest osoba wśród naszego personelu, która nie posiadała wiedzy o planach modernizacyjnych oddziału (…) – podsumowuje Grzegorz Jedynak poruszony faktem, iż Personel o swoich wątpliwościach nie mówi na oddziale, a "na zewnątrz".


Planowany remont ma trwać do końca listopada.


TMP

Fot. źródło: spzoz-przeworsk.pl