„Niezwykłe życie zwykłych mieszkańców”

Slide
Slide
Slide
Slide
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow

„Niezwykłe życie zwykłych mieszkańców”

Kontynuując cykl spotkań „Niezwykłe życie zwykłych mieszkańców”, zaprezentujemy dzisiaj Państwu Pana Józefa Lisa i jego niecodzienną pasję.

Pan Józef Lis mieszkaniec Gorliczyny od lat jest hodowcą i pasjonatem gołębi pocztowych. Gołębiami zainteresował się dzięki swojemu ojcu w dzieciństwie. Pierwszy, mały gołębnik, zbudował ze swoim kolegą ze szkoły podstawowej Leszkiem na budynku gospodarczym. Tak zaczęła się przygoda z gołębiami pocztowymi, które dostał od mieszkającego nieopodal Pana Cieśli. Na początku stado liczyło 30 sztuk. O klasie gołębi pocztowych świadczy czas w jakim pokonują duże odległości, dlatego dorosłe osobniki wysyła się na loty. Dawniej gołębie transportowano pociągami do miejsc z których wylatywały. Dzisiaj służą do tego specjalne naczepy samochodów ciężarowych przewożące ptaki do wyznaczonych miejsc w Polsce i Europie.
Kiedy nasz bohater założył rodzinę i kupił działkę na której wybudował dom nie mogło na niej zabraknąć ukochanych ptaków. Wybudował profesjonalne gołębniki mieszczące w obecnej chwili około 400 gołębi: 100 rozpłodowych i 300 pocztowych. Każdy osobnik jest oznakowany, posiada obrączkę rodową zawierającą: rok urodzenia, kraj, numer okręgu z którego pochodzi oraz do którego hodowcy należy.
Ze względu na pracę zawodową absorbującą większość dnia, swojej pasji poświęca godzinę rano i wieczorem. Bardzo lubi po pracy podejść, popatrzeć i posłuchać gołębi. Wtedy tak naprawdę odpoczywa. Mimo wielu obowiązków zawodowych Pan Józef udziela się także w Związku Hodowców Gołębi Pocztowych oddział w Przeworsku, gdzie od kilku lat pełni funkcję Prezesa.
Co roku ptaki z hodowli osiągają bardzo dobre wyniki w lotowaniu. W roku 2011 i 2016 Pan Józef zdobył tytuł Super Mistrza, jak również dwa razy wygrał w rejonie lotowym z hodowcami z Jarosławia, Przemyśla, Lubaczowa, Przeworska i Sanoka. Wielokrotnie był mistrzem oddziału Przeworsk. Największą satysfakcję ma gdy jego gołębie wracają z lotów w dobrym czasie. Najdalszym miejscem wylotu były Niemcy – około 1000 kilometrów od gołębnika. Jednorazowo wypuszcza do lotu 300 gołębi. Podczas lotów konkursowych gołębiami opiekuje się specjalnie zatrudniony pracownik, gdyż ze względu na pracę nasz bohater nie ma takiej możliwości.
Marzeniem hodowcy jest aby po zakończeniu pracy zawodowej cały swój czas poświęcić na swoje hobby. Z przykrością stwierdza, że żadne z dzieci nie podziela jego pasji, choć drogiej to jednak dającej niebywałą satysfakcję.

Katarzyna Nagórny
przeworsk.net.pl