Zimowy krajobraz Przeworska ma w sobie coś kojącego, szczególnie gdy patrzymy na rzekę, która od wieków wyznacza rytm życia w naszym mieście. Jeden z naszych czytelników, pan Łukasz, przesłał do redakcji wyjątkowy film zatytułowany „Zimowa Mleczka w Przeworsku | Cisza lodu”. To nie tylko estetyczne ujęcia, ale też ciekawa opowieść o rzece, którą mijamy każdego dnia.
Mleczka zimą przychodzi po cichu. Na brzegach skrzypi śnieg, a woda w wielu miejscach zdaje się zastygać pod matową taflą lodu. Jednak jak pokazuje nagranie, pod spodem rzeka wciąż pracuje, rzeźbiąc brzegi i przygotowując się do nadchodzącej wiosny. Warto przypomnieć, że Mleczka to prawy dopływ Wisłoka, liczący około 37 kilometrów długości. To rzeka, która łączy dwa różne krajobrazy: wypływa z pagórkowatych okolic Kramarzówki na Pogórzu Dynowskim, by po pokonaniu kilkunastu kilometrów wpłynąć na niziny doliny. Do Wisłoka uchodzi w Gniewczynie, na północ od Przeworska.
Z bliska lód na Mleczce przestaje być martwą powierzchnią. Pęknięcia układają się w skomplikowane wzory przypominające mapy. Pod tą kruchą osłoną tętni życie – w mule i przy korzeniach zimują larwy owadów oraz drobne bezkręgowce. Dla wielu zwierząt rzeka jest teraz kluczowym magazynem energii. Najczęściej spotkamy tu kaczki krzyżówki, które gromadzą się w miejscach, gdzie nurt jest na tyle szybki, by woda nie zamarzła całkowicie. To dla nich najbezpieczniejszy i „najtańszy energetycznie” sposób na przetrwanie mrozów.
Dolina Mleczki z jej mostami, miejscami pamięci i spacerowymi alejami pozostaje sercem przyrodniczym Przeworska. Dzięki takim materiałom jak film pana Łukasza, możemy na chwilę zatrzymać się i docenić urok naszej lokalnej rzeki.
Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo, który udowadnia, że zimowa cisza nad Mleczką jest tylko pozorna.
Źródło: Pan Łukasz (Czytelnik mojprzeworsk.pl)

















