Po bardzo trudnej nocy z marznącymi opadami deszczu, wtorek 25 listopada przyniesie stopniową poprawę pogody, choć poranek wciąż będzie niebezpieczny na drogach i chodnikach. Jak prognozują synoptycy z portalu Burze Podkarpacia, czeka nas znaczne ocieplenie, ale wiatr wciąż będzie dawał się we znaki.
Wtorkowy poranek będzie zdradliwy. Jak ostrzegają synoptycy, po nocnych opadach na drogach i chodnikach wciąż mogą panować bardzo trudne warunki.
Marznące opady deszczu mogą się jeszcze pojawiać, aczkolwiek powinny już powoli przechodzić w opady deszczu, które nie będą marznąć.
Oprócz tego widoczność mogą ograniczać lokalne zamglenia. Należy zachować najwyższą ostrożność.
W ciągu dnia opady będą już tylko miejscowe, a na niebie zaczną pojawiać się krótkotrwałe przejaśnienia. Największą zmianą będzie jednak wzrost temperatury. Już rano termometry wskażą od 0 do +4°C, a w najcieplejszym momencie dnia nawet do +6°C.
Dodatnie temperatury utrzymają się również w nocy (od 0 do +5°C), co sprawi, że ewentualne opady deszczu nie będą już zamarzać. Noc będzie pochmurna, z opadami głównie na zachodzie regionu.
Mimo ocieplenia, wciąż będzie bardzo wietrznie. Wiatr, wiejący z kierunków południowych, na nizinach osiągnie w porywach prędkość od 30 do 40 km/h. Bardzo niebezpiecznie będzie na południu regionu, gdzie porywy mogą sięgać nawet 80-90 km/h. Dopiero w nocy wiatr zacznie stopniowo słabnąć.
Biomet przez cały dzień pozostanie niekorzystny.
Źródło: Facebook / Burze Podkarpacia

















