Niedawne poszukiwania prowadzone na terenie Nadleśnictwa Tuszyma przyniosły sensacyjne rezultaty. Z ziemi wydobyto kluczowe fragmenty niemieckiej „cudownej broni” – rakiety V-2, która w czasie II wojny światowej terroryzowała Londyn. Te zardzewiałe kawałki metalu są jednak czymś więcej niż tylko historycznym znaleziskiem – są niemym świadkiem niezwykłego bohaterstwa polskich leśników, którzy pod nosem okupanta rozpracowali jedną z największych tajemnic III Rzeszy.
Wśród odnalezionych w listopadzie szczątków zidentyfikowano m.in. duży element silnika z 18 wtryskami, głowicę bojową oraz segment zawierający precyzyjną aparaturę sterującą, w tym żyroskopy. Te części, testowane na pobliskim poligonie w Bliznie, przypominają o fascynującej historii siatki wywiadowczej Armii Krajowej.
Jak przypomina Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, w czasie wojny, tuż pod bokiem niemieckiego poligonu, działała siatka konspiracyjna AK, którą kierował nadleśniczy Mieczysław Stachowski, pseudonim „Sęp”. To właśnie on zorganizował brawurową akcję wywiadowczą, a jego podwładni, znający każdy leśny dukt, stali się „oczami i uszami” podziemia.
To właśnie leśnicy – znający każdy dukt – przechwytywali części rakiet, kopiowali mapy i przekazywali bezcenne informacje aliantom. To dzięki nim, i ludziom takim jak leśniczy Władysław Żątowski czy student Józef Cempla, świat poznał tajemnice V-2.
Leśnicy zbierali odłamki rozbitych rakiet i kluczowe elementy sterujące, które następnie, w ramach słynnej operacji „Most III”, trafiały drogą lotniczą do Londynu. Dzięki ich pracy alianci zbombardowali poligon, co znacząco opóźniło niemiecki program rakietowy.
Wśród bohaterów tej historii byli leśniczowie Edward Dubiel, Tadeusz Jankowski, Stanisław Mróz i Adolf Wiktor. Szczególną rolę odegrał Władysław Żątowski, którego biegła znajomość niemieckiego pozwalała na zdobywanie informacji bezpośrednio od okupanta. Nieocenioną pomoc niósł również Józef Cempla – student zatrudniony przez Niemców do kreślenia map poligonu, których kopie potajemnie przekazywał AK.
Odnalezione szczątki V-2 przypominają również o najwyższej ofierze, jaką ponieśli leśnicy. Henryk Augustynowicz, leśniczy z Niwisk zaangażowany w zbieranie części rakiet, zginął w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Tragiczny los spotkał również samego nadleśniczego Stachowskiego. Po wojnie aresztowany przez NKWD i zesłany do Rosji, wrócił do kraju ze zniszczonym zdrowiem, by resztę życia spędzić z dala od lasów, o które tak walczył.
Dzisiejsze znaleziska są hołdem dla ich odwagi i poświęcenia.


Źródło: Facebook / Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie

















