BIESZCZADY – Złoto, rudość i szmaragd tańczące w pierwszych promieniach słońca, a do tego mgła, która leniwie snuje się między drzewami, tworząc tajemniczą i bajkową atmosferę. Leśnicy z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie oraz Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne podzielili się zachwycającymi zdjęciami bieszczadzkich poranków, przypominając przy okazji starą, ludową legendę.
Najnowsze fotografie, wykonane po ostatnich, intensywnych opadach deszczu, w pełni oddają magiczny klimat, jaki panuje obecnie w bieszczadzkich lasach. Jak piszą leśnicy z Ustrzyk Dolnych, jesień w Bieszczadach to nie tylko pora roku – to prawdziwy stan ducha.
„Kolory? Tych nie da się podrobić — złoto, rudość, szmaragd i ciepły brąz tańczą razem w świetle pierwszego słońca. Tu kawa smakuje lepiej, cisza ma swoją melodię, a każdy krok po lesie przypomina, że czasem wystarczy po prostu być” – czytamy w nastrojowym wpisie.
Szczególnie urokliwe są poranne mgły, które niczym kołdra otulają doliny i lasy. Leśnicy z RDLP w Krośnie przypomnieli przy tej okazji starą, ludową opowieść, która w barwny sposób tłumaczyła to zjawisko.
„Kiedyś mówiono, że to niedźwiedzie piwo warzą po potokach, stąd te mgły…” – piszą leśnicy.
Ta piękna legenda, przekazywana z pokolenia na pokolenie, dodaje bieszczadzkim krajobrazom jeszcze więcej magii i tajemniczości. To dowód na to, jak silnie życie dawnych mieszkańców Karpat było splecione z rytmem dzikiej przyrody i jak próbowali oni oswoić jej potęgę za pomocą niezwykłych opowieści.
Zdjęcia, wykonane przez E. Pasionek, to najlepsze zaproszenie, by choć na chwilę oderwać się od codzienności i wyruszyć na jesienny spacer po jednym z najpiękniejszych zakątków Polski.
Źródło: Facebook / Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne, Lasy Państwowe













![Pamięć o bezimiennych i zapomnianych. Wolontariusze z Zespołu Szkół w Kańczudze uporządkowali groby na cmentarzu [ZDJĘCIA] Przełom października i listopada to na cmentarzach w całym powiecie przeworskim czas wzmożonego ruchu, porządkowania nagrobków i przygotowań do modlitewnej zadumy. Pośród tysięcy zadbanych pomników znajdują się jednak mogiły, o których czas lub brak bliskich sprawiły, że popadły w zapomnienie. Uczniowie z Kańczugi po raz kolejny udowodnili, że pamięć o zmarłych to wartość, którą warto pielęgnować bez względu na upływ lat. Lekcja empatii i szacunku na kańczuckiej nekropolii Coroczna akcja porządkowania opuszczonych miejsc spoczynku to w Zespole Szkół w Kańczudze stały punkt jesiennego kalendarza wolontariatu. Młodzi ludzie pod okiem opiekunów koła poświęcili swój wolny czas, by usunąć zalegające liście, chwasty i oczyścić nagrobki, przy których od dawna nikt nie zapalił światełka. Zakres działań podjętych przez młodzież: oczyszczenie zapomnianych i zaniedbanych nagrobków z mchu, zeschłych liści i gałęzi, uporządkowanie bezpośredniego otoczenia starych mogił ziemnych, zapalenie zniczy pamięci na grobach, których nikt już nie odwiedza, symboliczne odwiedzenie i rozświetlenie płomieniem zniczy nagrobków najmłodszych mieszkańców gminy, którzy odeszli zbyt wcześnie. Wolontariusze ze Szkolnego Koła Caritas wraz z opiekunami, jak co roku, zadbali o opuszczone i zapomniane groby na cmentarzu w Kańczudze. To piękny gest pamięci, szacunku i troski o tych, których nie ma już wśród nas. Wolontariusze zapalili również symboliczne znicze na mogiłach dzieci, dając wyraz pamięci o najmłodszych, którzy odeszli zbyt wcześnie – podsumowują koordynatorzy akcji z Zespołu Szkół w Kańczudze. Tego typu inicjatywy mają dla dorastającej młodzieży wymiar znacznie głębszy niż samo sprzątanie alejek cmentarnych. Uczą wrażliwości społecznej, empatii, szacunku dla przeszłości oraz uświadamiają, jak wielką rolę w lokalnej wspólnocie odgrywa bezinteresowna pomoc. Źródło informacji: Zespół Szkół w Kańczudze](https://mojprzeworsk.pl/wp-content/uploads/2026/10/864383093_1721316693171346_3965652687008455815_n-300x195.jpg)

