PRZEWORSK – To był mecz, który kibice zapamiętają na długo! W prestiżowym, derbowym starciu MKS Orzeł Przeworsk pokonał na własnym stadionie Gorliczankę Gorliczyna 3:1. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Do przerwy to goście prowadzili, a o wygranej Orła zadecydowały bramki zdobyte w samej końcówce, w tym dwie w doliczonym czasie gry.
Pierwsza połowa derbowego spotkania nie ułożyła się po myśli gospodarzy. Mimo że to Orzeł był faworytem, to Gorliczanka sprawiła niespodziankę i jeszcze przed przerwą zdołała wyjść na prowadzenie. Zawodnicy z Gorliczyny schodzili do szatni, prowadząc 1:0, co zwiastowało ogromne emocje w drugiej części meczu.
Po zmianie stron Orzeł pokazał prawdziwy charakter i ogromną wolę walki. Gospodarze ruszyli do zdecydowanych ataków, a zmiany dokonane przez trenera okazały się strzałem w dziesiątkę. W 67. minucie sygnał do odrabiania strat dał wprowadzony na boisko Rafał Dusiło, doprowadzając do wyrównania.
Prawdziwy thriller rozegrał się jednak w doliczonym czasie gry. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, Orzeł zadał dwa decydujące ciosy. W 96. minucie na prowadzenie wyprowadził gospodarzy Sebastian Pikuła, a w 102. minucie wynik meczu ustalił Kacper Rop.
Orzeł Przeworsk w niesamowitych okolicznościach sięgnął po niezwykle cenne trzy punkty, udowadniając, że w Przeworsku walczy się do ostatniego gwizdka. To zwycięstwo nie tylko poprawia sytuację w tabeli, ale ma też ogromne znaczenie moralne po wygranej w tak prestiżowym, derbowym starciu.
Orzeł Przeworsk – Gorliczanka Gorliczyna 3:1 (0:1)
Bramki dla Orła: Rafał Dusiło (67′), Sebastian Pikuła (90+6′), Kacper Rop (90+12′)
Skład Orła: Łuczyk – Brud, Przepaśniak (82′ Łuczejko), Skała, Pikuła – Kiełbicki (48′ Benc), Michalik, Kocur (78′ Ostrzywilk), Rembisz (48′ Rop), Pakuła – Andreasik (48′ Dusiło)
Źródło: Facebook / MKS Orzeł Przeworsk / fot. Aleksandra Jankowska
















