Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego jarosławskiej komendy przerwali brawurową jazdę kierującemu oplem. Mężczyzna pędził w obszarze zabudowanym z prędkością 102 km/h. Jak się okazało, nie była to jego pierwsza wpadka. 45-latek już wcześniej był karany za podobne wykroczenie. Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 3000 zł oraz 13 punktami karnymi.
Policjanci z jarosławskiej drogówki, dbają o bezpieczeństwo na drogach naszego powiatu, prowadząc regularne kontrole prędkości oraz reagując na wykroczenia, które zagrażają życiu i zdrowiu uczestników ruchu.
W poniedziałek po godz. 9, mundurowi, przeprowadzając pomiar prędkości w Manasterzu, gdzie w terenie zabudowanym obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, zatrzymali kierującego oplem, który jechał z prędkością 102 km/h.
Podczas kontroli okazało się, że 45-letni mieszkaniec gminy Wiązownica, już wcześniej był karany za podobne wykroczenie.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w przypadku tzw. recydywy drogowej, wysokość mandatu jest podwójna. Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 3000 zł oraz 13 punktami karnymi. Policjanci zatrzymali również jego prawo jazdy.
Przypominamy, że nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn wypadków drogowych. Każdy kierowca, który w ciągu dwóch lat od poprzedniego wykroczenia ponownie przekroczy dopuszczalną prędkość o ponad 30 km/h, musi liczyć się z dodatkowymi konsekwencjami finansowymi i punktowymi. Przepisy nie pozostawiają wątpliwości – recydywa drogowa oznacza podwojenie kary.
Apelujemy do kierowców o rozsądek i zdjęcie nogi z gazu. Lepiej stracić kilka minut niż narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo. Za prędkość w recydywie płacisz dwa razy – życiem możesz raz.
Źródło: KPP Jarosław













![Pamięć o bezimiennych i zapomnianych. Wolontariusze z Zespołu Szkół w Kańczudze uporządkowali groby na cmentarzu [ZDJĘCIA] Przełom października i listopada to na cmentarzach w całym powiecie przeworskim czas wzmożonego ruchu, porządkowania nagrobków i przygotowań do modlitewnej zadumy. Pośród tysięcy zadbanych pomników znajdują się jednak mogiły, o których czas lub brak bliskich sprawiły, że popadły w zapomnienie. Uczniowie z Kańczugi po raz kolejny udowodnili, że pamięć o zmarłych to wartość, którą warto pielęgnować bez względu na upływ lat. Lekcja empatii i szacunku na kańczuckiej nekropolii Coroczna akcja porządkowania opuszczonych miejsc spoczynku to w Zespole Szkół w Kańczudze stały punkt jesiennego kalendarza wolontariatu. Młodzi ludzie pod okiem opiekunów koła poświęcili swój wolny czas, by usunąć zalegające liście, chwasty i oczyścić nagrobki, przy których od dawna nikt nie zapalił światełka. Zakres działań podjętych przez młodzież: oczyszczenie zapomnianych i zaniedbanych nagrobków z mchu, zeschłych liści i gałęzi, uporządkowanie bezpośredniego otoczenia starych mogił ziemnych, zapalenie zniczy pamięci na grobach, których nikt już nie odwiedza, symboliczne odwiedzenie i rozświetlenie płomieniem zniczy nagrobków najmłodszych mieszkańców gminy, którzy odeszli zbyt wcześnie. Wolontariusze ze Szkolnego Koła Caritas wraz z opiekunami, jak co roku, zadbali o opuszczone i zapomniane groby na cmentarzu w Kańczudze. To piękny gest pamięci, szacunku i troski o tych, których nie ma już wśród nas. Wolontariusze zapalili również symboliczne znicze na mogiłach dzieci, dając wyraz pamięci o najmłodszych, którzy odeszli zbyt wcześnie – podsumowują koordynatorzy akcji z Zespołu Szkół w Kańczudze. Tego typu inicjatywy mają dla dorastającej młodzieży wymiar znacznie głębszy niż samo sprzątanie alejek cmentarnych. Uczą wrażliwości społecznej, empatii, szacunku dla przeszłości oraz uświadamiają, jak wielką rolę w lokalnej wspólnocie odgrywa bezinteresowna pomoc. Źródło informacji: Zespół Szkół w Kańczudze](https://mojprzeworsk.pl/wp-content/uploads/2026/10/864383093_1721316693171346_3965652687008455815_n-300x195.jpg)

