Białystok/Rzeszów – Ratownicy medyczni z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie, Wojciech Filip i Marek Lech, zdobyli tytuł Mistrzów Polski w Ratownictwie Medycznym. Ten ogromny sukces odnieśli podczas XXII Międzynarodowych Mistrzostw Polski, które w dniach 10–12 września odbywały się w Białymstoku, pokonując 49 innych zespołów z kraju i zagranicy.
Tegoroczne mistrzostwa zgromadziły elitę ratownictwa medycznego. W zawodach wzięło udział 50 najlepszych zespołów, w tym ekipy z Łotwy, Litwy, Ukrainy, Słowenii i Węgier. Aby dostać się do finałowej rywalizacji, wszystkie drużyny musiały wcześniej przejść trudne, regionalne eliminacje.
Z województwa podkarpackiego kwalifikację uzyskały aż trzy zespoły – dwa z WSPR w Rzeszowie i jeden z Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego w Sanoku. To właśnie duet Wojciech Filip i Marek Lech okazał się bezkonkurencyjny.
Przez trzy dni zmagań, uczestnicy musieli zmierzyć się z dziewięcioma niezwykle wymagającymi konkurencjami. Były to realistyczne symulacje zdarzeń, w których ratownicy musieli wykazać się nie tylko profesjonalną wiedzą medyczną, ale także umiejętnością pracy zespołowej pod ogromną presją czasu, doskonałą sprawnością fizyczną, a przede wszystkim szybkością i skutecznością działania.
„To ponowne osiągnięcie to dowód, że codzienna praca, pełne zaangażowanie i poświęcenie całego zespołu przynoszą efekty. Nasi ratownicy pokazali, że w sytuacjach kryzysowych potrafią działać szybko i skutecznie” – komentuje sukces Andrzej Kwiatkowski, dyrektor WSPR w Rzeszowie.
Sukces rzeszowskich ratowników to powód do dumy dla całego województwa podkarpackiego, a także potwierdzenie, że na co dzień o nasze zdrowie i życie dbają najlepsi specjaliści w kraju.

Źródło: Podkarpackie – serwis samorządu województwa













![Pamięć o bezimiennych i zapomnianych. Wolontariusze z Zespołu Szkół w Kańczudze uporządkowali groby na cmentarzu [ZDJĘCIA] Przełom października i listopada to na cmentarzach w całym powiecie przeworskim czas wzmożonego ruchu, porządkowania nagrobków i przygotowań do modlitewnej zadumy. Pośród tysięcy zadbanych pomników znajdują się jednak mogiły, o których czas lub brak bliskich sprawiły, że popadły w zapomnienie. Uczniowie z Kańczugi po raz kolejny udowodnili, że pamięć o zmarłych to wartość, którą warto pielęgnować bez względu na upływ lat. Lekcja empatii i szacunku na kańczuckiej nekropolii Coroczna akcja porządkowania opuszczonych miejsc spoczynku to w Zespole Szkół w Kańczudze stały punkt jesiennego kalendarza wolontariatu. Młodzi ludzie pod okiem opiekunów koła poświęcili swój wolny czas, by usunąć zalegające liście, chwasty i oczyścić nagrobki, przy których od dawna nikt nie zapalił światełka. Zakres działań podjętych przez młodzież: oczyszczenie zapomnianych i zaniedbanych nagrobków z mchu, zeschłych liści i gałęzi, uporządkowanie bezpośredniego otoczenia starych mogił ziemnych, zapalenie zniczy pamięci na grobach, których nikt już nie odwiedza, symboliczne odwiedzenie i rozświetlenie płomieniem zniczy nagrobków najmłodszych mieszkańców gminy, którzy odeszli zbyt wcześnie. Wolontariusze ze Szkolnego Koła Caritas wraz z opiekunami, jak co roku, zadbali o opuszczone i zapomniane groby na cmentarzu w Kańczudze. To piękny gest pamięci, szacunku i troski o tych, których nie ma już wśród nas. Wolontariusze zapalili również symboliczne znicze na mogiłach dzieci, dając wyraz pamięci o najmłodszych, którzy odeszli zbyt wcześnie – podsumowują koordynatorzy akcji z Zespołu Szkół w Kańczudze. Tego typu inicjatywy mają dla dorastającej młodzieży wymiar znacznie głębszy niż samo sprzątanie alejek cmentarnych. Uczą wrażliwości społecznej, empatii, szacunku dla przeszłości oraz uświadamiają, jak wielką rolę w lokalnej wspólnocie odgrywa bezinteresowna pomoc. Źródło informacji: Zespół Szkół w Kańczudze](https://mojprzeworsk.pl/wp-content/uploads/2026/10/864383093_1721316693171346_3965652687008455815_n-300x195.jpg)

