Zarzecze – Druhna Katarzyna Świerk z Ochotniczej Straży Pożarnej KSRG Zarzecze z pewnością na długo zapamięta drogę do ołtarza. Jej koleżanki i koledzy z jednostki przygotowali dla niej i jej wybranka Michała niezwykłą bramę weselną, pełną strażackich akcentów, humoru i niespodziewanych zwrotów akcji.
Ślub odbył się w sobotę, 6 września. Jak przystało na prawdziwych strażaków, druhowie z OSP Zarzecze zadbali o to, by przejazd do kościoła nie był zbyt prosty. Zabawa rozpoczęła się przed… studiem urody Panny Młodej. Tam na swoją mistrzynię czekały „klientki” w papilotach i maseczkach, domagając się dokończenia zabiegów. Nagle jednak rozległ się dźwięk syreny alarmowej. „Służba nie drużba” – druhna Kasia, zgodnie z regulaminem, pobiegła na sygnał do remizy. Niezakończoną pracę musiała przejąć jej mama, również druhna, Agata.
To był dopiero początek. Tata Panny Młodej, druh Robert, pełniący w OSP funkcję skarbnika, nie zmarnował okazji i przystąpił do… zbierania składek członkowskich. Chwilę później okazało się, że w wozie strażackim zabrakło paliwa. Na ratunek ruszyli goście weselni, starostowie i sam Pan Młody, „tankując” pojazd odpowiednim, weselnym paliwem. Dopiero wtedy druhna Kasia mogła wrócić z „akcji” i kontynuować podróż.
Gdy wydawało się, że to już koniec przeszkód, na trasie pojawił się… pożar. Na szczęście do akcji wkroczyła niezawodna, zabytkowa sikawka konna, która szybko uporała się z zagrożeniem. Po ugaszeniu ognia, w uroczystej asyście wozów strażackich, Para Młoda została odprowadzona do kościoła.
„Kochani Młodzi – życzymy Wam, by każdą przeszkodę w małżeństwie pokonywać z takim wsparciem i humorem, jak w drodze do ołtarza!” – podsumowali swoje niezwykłe powitanie druhowie z OSP KSRG Zarzecze.




Źródło: OSP KSRG Zarzecze















