Burmistrz Miasta Przeworska, Leszek Kisiel, w kolejnym oświadczeniu odniósł się do zarzutów stawianych przez grupę inicjującą referendum w sprawie jego odwołania. Tym razem szczegółowo opisał sprawę sprzedaży działki przy ul. Studziańskiej, która stała się jednym z głównych argumentów przeciwników burmistrza. Z przedstawionych przez niego faktów wynika, że miasto nie tylko nie poniosło straty, ale uzyskało dodatkowe odszkodowanie.
Jak wyglądała sprawa sprzedaży działki?
W 2022 roku miasto wystawiło na sprzedaż działkę, a do przetargu zgłosiło się dwóch oferentów – Krzysztof Szul oraz firma Supfol. Obaj wpłacili wadium w wysokości 30 tys. zł. Ostatecznie do licytacji przystąpiła tylko firma Supfol, a Pan Szul, mimo wpłaconego wadium, nie pojawił się na przetargu. Działkę sprzedano za 267 500 zł, czyli o 3 tys. zł więcej niż cena wywoławcza.
Zmowa przetargowa i donos na samego siebie
Jak ujawnia burmistrz, dopiero rok później, z zawiadomienia złożonego do prokuratury przez samego Krzysztofa Szula, władze miasta dowiedziały się o zmowie przetargowej. Okazało się, że Pan Szul i firma Supfol zawarli przed notariuszem umowę, na mocy której Szul miał nie licytować, a następnie odkupić część nieruchomości po cenie przetargowej. Gdy firma nie wywiązała się z umowy, Szul – jak sam przyznał w mediach – złożył zawiadomienie o zmowie, której sam był uczestnikiem.
Działania prokuratury i miasta
Prokuratura, badając sprawę, nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości w działaniach urzędników miejskich. Sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec właścicieli firmy Supfol, nakazując im zapłatę 10 tys. zł na rzecz miasta, a sprawę Szula, jako osoby, która doniosła na samą siebie, prawdopodobnie umorzono.
Burmistrz podkreśla, że miasto podjęło kroki prawne w celu odzyskania nieruchomości, jednak ostatecznie zawarto ugodę sądową, na mocy której gmina uzyskała odszkodowanie w wysokości 53,5 tys. zł.
Burmistrz odpowiada na zarzuty
Leszek Kisiel stanowczo odpiera zarzuty o sprzedaż działki po zaniżonej cenie i działanie na szkodę miasta. „Kłamstwem i manipulacją jest twierdzenie pana Frączka, że działkę sprzedano za zaniżoną cenę” – pisze w oświadczeniu. Podkreśla, że narracja ta opiera się na słowach osoby, która sama brała udział w zmowie. „Wiarygodność obu panów w tej sprawie jest żadna” – podsumowuje burmistrz, określając inicjatywę referendum jako próbę realizacji prywatnych interesów.


Źródło: Leszek Kisiel Burmistrz Miasta Przeworska

















