Juniorzy LKS Gorliczanka Gorliczyna rozpoczęli rundę wiosenną II ligi podkarpackiej wyjazdowym spotkaniem z APPN Sokół Kolbuszowa Mielec. Mecz zakończył się minimalną porażką naszej drużyny 4:3, jednak przebieg spotkania dostarczył wielu emocji.
Początek meczu nie ułożył się po myśli zawodników z Gorliczny. Gospodarze szybko objęli wysokie prowadzenie 4:0. Jednak podopieczni trenera Grzegorza Podstolaka nie zamierzali się poddawać. Wykazali się determinacją i w drugiej połowie zdołali zdobyć trzy bramki, zbliżając się do wyrównania. Na listę strzelców wpisali się Hubert Niemiec (dwukrotnie) oraz Paweł Aleksander. Niestety, zabrakło czasu, by doprowadzić do remisu.
Po meczu trener Grzegorz Podstolak tak skomentował przebieg spotkania: „Po meczu z APPN Sokół Kolbuszowa Mielec czujemy duży niedosyt, pomimo bardzo słabego początku, gdzie można powiedzieć że 'zostaliśmy w szatni’ i w pierwszym kwadransie straciliśmy aż cztery bramki, mecz był wyrównany, a w samej pierwszej połowie mieliśmy co najmniej 4 dogodne sytuacje do strzelenia bramki, z czego dwie 100%. Wiedząc że nie mamy nic do stracenia w drugiej połowie ryzykowaliśmy coraz bardziej i to przyniosło efekt w postaci trzech strzelonych bramek, a była też poprzeczka i bardzo dobre interwencje bramkarza drużyny przeciwnej. Patrząc na zaangażowanie chłopaków, walkę do ostatniej minuty o korzystny wynik z optymizmem czekamy na kolejne mecze. Gramy dalej!”
Mimo porażki, postawa juniorów Gorliczanki w drugiej połowie napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami rundy wiosennej. Pokazali, że potrafią walczyć do końca i nie brakuje im umiejętności.

Źródło: Gorliczanka

















