3 kwietnia obchodziliśmy rocznicę urodzin Franciszka Ulmy, jednego z sześciorga dzieci Wiktorii i Józefa Ulmów z Markowej. Jego los na zawsze wpisał się w historię polskiego bohaterstwa i poświęcenia.
Franciszek, podobnie jak jego rodzice i rodzeństwo, padł ofiarą niemieckich zbrodniarzy 24 marca 1944 roku. Rodzina Ulmów została zamordowana za udzielenie schronienia ośmiorgu Żydom z rodzin Goldmanów, Grunfeldów i Didnerów. To akt odwagi i miłości bliźniego, za który zapłacili najwyższą cenę.
W tym dniu szczególnie wspominamy Franciszka, leżącego na kocu obok starszego rodzeństwa: Władzia, Stasi i Basi. To poruszające zdjęcie, udostępnione przez Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej, jest symbolem niewinności i tragedii, jaka dotknęła tę niezwykłą rodzinę.
Pamięć o rodzinie Ulmów jest żywa i niezmiennie przypomina o wartościach, które są fundamentem naszej tożsamości. Ich ofiara jest przestrogą przed złem i inspiracją do czynienia dobra.

Źródło: Muzeum Markowa

















