Funkcjonariusz wydziału ruchu drogowego, będąc w czasie wolnym od służby, interweniował wobec kierującego Audi, który na drodze stwarzał zagrożenie dla innych kierowców. Okazało się, że mężczyzna prowadził samochód mając blisko 2 promile alkoholu w swoim organizmie. Dzięki postawie policjanta, nietrzeźwy kierowca nie uniknie odpowiedzialności.
Do zdarzenia doszło w sobotę po godz. 9, na drodze wojewódzkiej nr 877 w Wysokiej. Uwagę policjanta z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, będącego w czasie wolnym od służby, zwrócił kierujący osobowym Audi. Mężczyzna wyjechał samochodem z drogi podporządkowanej wprost przed inny pojazd, omal nie doprowadzając do zderzenia. Audi poruszało się także z włączonymi światłami awaryjnymi oraz podniesioną klapą bagażnika, a jego kierowca nie potrafił utrzymać prostolinijnego toru jazdy. Po chwili kierujący samochodem zjechał na przysklepowy parking, gdzie się zatrzymał.
Funkcjonariusz zaparkował swój samochód w pobliżu Audi i podszedł do kierowcy, aby zapytać o powód takiego zachowania. Gdy policjant wyczuł od kierującego alkohol uniemożliwił mu dalszą jazdę i o całym zdarzeniu powiadomił dyżurnego łańcuckiej komendy. Po chwili na miejsce przyjechał policyjny patrol. Kierowcą Audi okazał się 65-letni mieszkaniec gminy Łańcut. Mężczyzna był pijany. Badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Mieszkaniec gminy Łańcut stracił już prawo jazdy. Teraz za jazdę w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna.
Źródło: KPP Łańcut
















