Wyjątkowo trudne warunki atmosferyczne oraz wymagający profil trasy towarzyszyły uczestnikom jubileuszowej, 5 Kańczuckiej Dychy. Biegacze musieli zmierzyć się nie tylko z dystansem 10 kilometrów, ale również z morderczym podbiegiem prowadzącym z Siedleczki w kierunku ulicy Polnej oraz z panującym w weekend ekstremalnym upałem. Mimo ekstremalnej aury, reprezentanci lokalnych klubów wywalczyli czołowe miejsca w klasyfikacjach open oraz kategoriach wiekowych.
Mimo palącego słońca i wysokich temperatur przekraczających w weekend 30°C, zawodnicy pokazali doskonałe przygotowanie kondycyjne. Na szczególne wyróżnienie zasługują znakomite starty biegaczek i biegaczy, którzy zdominowali swoje kategorie:
- Dominika Lorenc – wywalczyła znakomite 1 miejsce w kategorii wiekowej K16, potwierdzając świetną formę wśród młodszych zawodniczek.
- Ewa Tomczyk – zaliczyła podwójne podium, zdobywając 1 miejsce w kategorii K40 oraz plasując się na wysokim, 3 miejscu w klasyfikacji OPEN kobiet.
- Półtorak (kategoria M50) – sięgnął po 1 miejsce w swojej grupie wiekowej, meldując się jednocześnie na doskonałym 14 miejscu w klasyfikacji OPEN całego biegu.


Malownicza, ale wymagająca trasa
Uczestnicy 5 Kańczuckiej Dychy zgodnie podkreślają wysoki poziom organizacyjny widowiska, nad którym czuwały lokalne służby i wolontariusze, dbający o odpowiednie nawodnienie zawodników na trasie.
Sama trasa, choć niezwykle malownicza, okazała się prawdziwym sprawdzianem charakteru. Kluczowym i najbardziej wycieńczającym momentem biegu był legendarny już, morderczy podbieg ciągnący się od miejscowości Siedleczka aż do ulicy Polnej. Połączenie tak ostrego profilu z upałem sprawiło, że dotarcie do mety było dla każdego biegacza ogromnym sukcesem i dowodem hartu ducha.
Źródło: Materiał własny

















