Twarz Włodzimierza Dzieduszyckiego na fresku we Lwowie

Twarz Włodzimierza Dzieduszyckiego na fresku we Lwowie. Niezwykła tajemnica katedrze ormiańskiej

Rodzina Dzieduszyckich z Zarzecza zapisała się w historii nie tylko jako ród wybitnych kolekcjonerów i przyrodników, ale także jako inspiracja dla największych artystów epoki międzywojennej. Muzeum Dzieduszyckich przypomina o niezwykłej polichromii w katedrze ormiańskiej we Lwowie, gdzie na jednym z fresków uwieczniono rysy twarzy Włodzimierza Dzieduszyckiego jako postać ukrzyżowanego Chrystusa.

Dzieło Jana Henryka Rosena to jeden z najważniejszych przykładów polskiego malarstwa sakralnego. Polichromie powstały w latach 1927–1929 na zlecenie arcybiskupa Józefa Teodorowicza, a ich program ikonograficzny do dziś budzi podziw znawców sztuki na całym świecie.

Najbardziej poruszający element dekoracji znajduje się w południowym transepcie świątyni. To tam Rosen namalował monumentalny fresk przedstawiający Jezusa Ukrzyżowanego. Według historycznych przekazów i tradycji, malarz, szukając odpowiedniego modelu dla twarzy Zbawiciela, zdecydował się sportretować Włodzimierza Dzieduszyckiego – postać centralną dla rodu związanego z Zarzeczem, znanego z pasji do nauki i głębokiej pobożności.

To niecodzienne połączenie sacrum z portretem wybitnego arystokraty nadaje malowidłu wyjątkowy, osobisty wymiar, nierozerwalnie łącząc lwowską katedrę z historią regionu przeworskiego.

Modernizm spotyka Bizancjum

Polichromie Rosena są unikalne ze względu na śmiałe połączenie stylów. Artysta w mistrzowski sposób zestawiał elementy nowoczesnego modernizmu z surową estetyką sztuki bizantyńskiej. W katedrze ormiańskiej, prócz „Ukrzyżowania”, stworzył on cały cykl wielkoformatowych kompozycji, takich jak:

  • „Ścięcie św. Jana Chrzciciela”,
  • „Ofiara Abrahama”,
  • „Zwiastowanie Najświętszej Marii Panny”,
  • „Ustanowienie Najświętszego Sakramentu”.

Malowidła te pozwalają lepiej zrozumieć specyfikę i bogactwo ormiańskiego obrządku, który przez wieki współtworzył kulturowy krajobraz dawnej Rzeczypospolitej.

Dziedzictwo, które przetrwało

Freski Jana Henryka Rosena zostały w swoim czasie przyjęte z ogromnym entuzjazmem. Dziś uchodzą za jedne z najcenniejszych dzieł sztuki sakralnej okresu międzywojennego. Dla mieszkańców powiatu przeworskiego i turystów odwiedzających Pałac w Zarzeczu informacja o tym lwowskim śladzie jest kolejnym dowodem na ogromny wpływ rodu Dzieduszyckich na polską kulturę i sztukę.

Program ikonograficzny świątyni pozostaje jednym z najbardziej intrygujących punktów na mapie polskiego dziedzictwa na Wschodzie, a postać Włodzimierza Dzieduszyckiego spoglądająca z fresku Rosena jest tego najlepszym świadectwem.

Źródło: Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu
Fot. i opracowanie: Katarzyna Szarek