Dla wielu z nas nazwisko Dzieduszycki to ważna część historii Zarzecza i okolic. Mało kto jednak zastanawia się, jak wyglądało życie codzienne przedstawicieli rodu w XIX wieku. Tymczasem zachowane dokumenty pozwalają nam zajrzeć w realia tamtych czasów.
Włodzimierz Dzieduszycki, założyciel słynnego Muzeum Przyrodniczego we Lwowie, a także właściciel dóbr m.in. w Poturzycy, Zarzeczu i Pieniakach, odbywał liczne podróże służbowe i prywatne. W 1847 roku, po śmierci ojca Józefa, odziedziczył majątki rozproszone we wszystkich trzech zaborach, a administrowanie nimi wymagało nieustannego przemieszczania się.
W archiwum rodu zachował się dokument z jednej z takich podróży – paszport-wiza wystawiony Włodzimierzowi Dzieduszyckiemu 8 lutego 1851 roku w Kijowie. Zezwalał on na przejazd przez Równo i Krzemieniec do Radziwiłłowa, gdzie znajdowała się rosyjska stacja graniczna z Austro-Węgrami. Koszt jego wydania? 7 rubli i 77 kopiejek – w ówczesnych czasach była to kwota porównywalna z kilkudniową pensją pracownika administracji.
Przemieszczanie się w tamtym okresie było utrudnione przez podziały zaborowe. Granice rozdzielały nie tylko państwa, ale i wsie, miasteczka, rodziny oraz interesy. Nic dziwnego, że Włodzimierz Dzieduszycki niechętnie przekraczał granicę rosyjską, choć częste podróże między Lwowem, Zarzeczem, Jaryszowem czy Tarnawatką były koniecznością.
Z biegiem czasu liczne obowiązki i trudności podróży skłoniły Dzieduszyckich do zamieszkania we Lwowie przy ul. Kurkowej 15. Jak pisał Włodzimierz do swojego pełnomocnika w Wielkopolsce: „Kupiliśmy we Lwowie domek z ogrodem, bo mając tu interesa, muszę często bywać, a już sprzykrzyło mi się tłuc po karczmach i cudzych domach.”
Więcej o podróżach Włodzimierza i Alfonsyny Dzieduszyckich można przeczytać w książce Kazimierza Karolczaka „Dzieduszyccy. Dzieje rodu. Linia poturzycko-zarzecka.”
Pełny artykuł znajdziecie Państwo na stronie: dzieduszyccy.pl


Źródło: Dzieduszyccy

















