Piłkarze MKS Orzeł Przeworsk ponieśli pierwszą porażkę w nowym sezonie ligi okręgowej. W piątkowy wieczór, na własnym stadionie, ulegli Piastowi Tuczempy 1:2. Mimo dobrego początku, drużyna nie zdołała utrzymać korzystnego wyniku, a po meczu trener Arkadiusz Kiszka nie krył rozczarowania postawą zespołu w drugiej połowie.
Spotkanie miało dwa zupełnie różne oblicza. Pierwsza część należała do gospodarzy, którzy prezentowali się dobrze i stwarzali zagrożenie pod bramką rywala. Niestety, po zmianie stron obraz gry uległ diametralnej zmianie. To goście z Tuczemp przejęli inicjatywę i ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zdobywając dwie bramki, przy jednej straconej.
W pomeczowym komentarzu trener Arkadiusz Kiszka wprost przyznał, że druga połowa była w wykonaniu jego drużyny „fatalna”. Według szkoleniowca, po dwóch zwycięstwach na starcie sezonu, w zespole mogło pojawić się zbytnie rozluźnienie.
„Myślę, że po dwóch zwycięstwach uwierzyliśmy wszyscy, że będziemy seryjnie zdobywać punkty bez większego wysiłku. Piłka nożna uczy pokory, której nam zabrakło” – stwierdził trener.
Arkadiusz Kiszka zapowiedział, że teraz kluczowe będzie wyciągnięcie wniosków z tej porażki i szczera, męska rozmowa w szatni. Wyraził również nadzieję, że przegrana z Piastem będzie dla drużyny dobrą lekcją, która zmotywuje ją do jeszcze cięższej pracy na treningach.

Źródło: MKS Orzeł Przeworsk
















