Przy okazji powrotu wiosennej aury, Kapela Ludowa „Gacoki” dzieli się ze swoimi słuchaczami kolejnym utworem ze swojej bogatej historii. Tym razem przypominają o tramelce „Piwoda”, pochodzącej z płyty wydanej w 1997 roku.
„Piwoda” to jedna z wielu instrumentalnych tramelek w repertuarze Kapeli. Jak zdradzają muzycy, nazwa utworu upamiętnia Andrzeja Piwodę, skrzypka ludowego z Wolicy, znanego również pod pseudonimem Koszut. Był on nie tylko utalentowanym muzykiem, ale także, jak na ówczesne czasy, znaczącym gospodarzem.
Kapela „Gacoki” przybliża również ciekawe anegdoty związane z tą melodią. Andrzej Piwoda miał zwyczaj, po niedzielnej Mszy Świętej w Ostrowie, odwiedzać Stanisława Piątka, z którym wspólnie muzykował. Te spontaniczne sesje muzyczne i ogrywanie tradycyjnych melodii sprawiały, że czasami nadarzała się okazja, by razem zagrać na wiejskich potańcówkach.
„Piwoda” utrzymana jest w metrum 2/4, a jej tempo jest elastyczne i zależy od kontekstu wykonania. Podczas samodzielnej gry Kapeli, tempo często osiąga 130 uderzeń na minutę. Natomiast podczas akompaniamentu do tańca, tempo zwalnia nawet do 100, aby tancerze mogli precyzyjnie wykonać charakterystyczną figurę taneczną, którą trzeba „wydreptać”.
Pierwsza część tramelki najczęściej rozbrzmiewa w tonacji F-dur, natomiast druga część utrzymana jest w klimacie d-moll.
Kapela Ludowa „Gacoki” serdecznie zaprasza do ponownego odkrycia tej instrumentalnej perełki:
Źródło: KLG

















