Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie opublikowała materiały edukacyjne, które w prosty sposób wyjaśniają jeden z najbardziej malowniczych procesów w przyrodzie – jesienną zmianę kolorów liści. Okazuje się, że ten barwny spektakl to efekt skomplikowanych reakcji chemicznych i przemyślana strategia drzew na przetrwanie zimy.
Każdej jesieni lasy w powiecie przeworskim i na całym Podkarpaciu mienią się odcieniami żółci, pomarańczy i czerwieni. Jak tłumaczą leśnicy, za tym zjawiskiem stoi nauka, a nie magia. Kluczowym czynnikiem, który uruchamia cały proces, jest skracający się dzień i mniejsza ilość światła słonecznego.
Dla drzew jest to sygnał, że nadchodzi zima i należy przygotować się do okresu spoczynku. Pierwszym krokiem jest zatrzymanie produkcji chlorofilu – zielonego barwnika odpowiedzialnego za fotosyntezę. Gdy chlorofil zanika, do głosu dochodzą inne barwniki, które przez całą wiosnę i lato były w liściach, ale maskowała je zieleń.
Jak czytamy w informacji Lasów Państwowych:
Wtedy do głosu dochodzą inne barwniki, które były w liściu cały czas: Ksantofile (żółty, Karotenoidy (pomarańczowy)
Inaczej powstaje kolor czerwony i fioletowy. To efekt działania antocyjanów, które drzewo produkuje jesienią z cukrów uwięzionych w liściach. Pełnią one funkcję ochronną przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym i chłodem.
Drzewa zrzucają liście przede wszystkim po to, by oszczędzać wodę. Zimą, gdy ziemia jest zamarznięta, pobieranie wody jest niemożliwe. Pozbywając się liści, drzewo ogranicza parowanie i chroni się przed wysuszeniem. To pozwala mu przetrwać trudny okres i na wiosnę wypuścić nowe pąki.
Leśnicy przypominają również, że opadłe liście pełnią ważną funkcję w ekosystemie. Zgrabione w ogrodzie mogą stać się schronieniem dla jeży, a te pozostawione w lesie rozkładają się, tworząc żyzną glebę.
Źródło: Facebook / Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, Lasy Państwowe

















