Marek Frączek, pełnomocnik grupy inicjującej referendum w sprawie odwołania burmistrza Przeworska, kontynuuje krytykę działań Leszka Kisiela. W najnowszym wpisie w mediach społecznościowych skupił się na polityce mieszkaniowej miasta, zarzucając burmistrzowi brak skuteczności i wskazując na konkretne przykłady zaniedbań.
Frączek przypomina, że obecna kadencja Leszka Kisiela to kontynuacja rządów trwających już od ponad 10 lat. Według niego, w tym czasie nie udało się skutecznie zaspokoić potrzeb mieszkaniowych w Przeworsku, a dowodem na to mają być niszczejące nieruchomości zakupione za publiczne pieniądze.
Dwa budynki, które stoją puste
Jako pierwszy przykład podaje budynek dawnej poczty przy ulicy Lubomirskich, naprzeciwko dworca PKP. Nieruchomość została zakupiona przez miejską spółkę TBS na cele mieszkaniowe, jednak, jak twierdzi Frączek, od blisko 10 lat stoi pusta i niszczeje.
Drugi wskazany obiekt to sąsiedni budynek przy ul. Lubomirskich, zakupiony od PKP przez miasto w latach 2017-2018, również z przeznaczeniem na mieszkania. Mimo wydanego w 2018 roku pozwolenia na budowę, do dziś nic się tam nie dzieje. Według Frączka, na zakup i projekt wydano łącznie około 300 tysięcy złotych z publicznych środków.

Fatalne warunki w barakach przy Niepodległości
Inicjator referendum zwraca również uwagę na fatalne warunki, w jakich żyją mieszkańcy baraków przy ulicy Niepodległości. Jego zdaniem, stan techniczny tych budynków jest tak zły, że stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia lokatorów.
„W takich warunkach w XXI wieku mieszkają ludzie. Aż trudno to komentować” – pisze Marek Frączek, pozostawiając ocenę działań władz miasta samym mieszkańcom.


Źródło: Marek Frączek / Media społecznościowe

















