Biedny mruczek wpadł do studni i nikt nie wiedział gdzie jest, póki nie zaczął rozpaczliwie miauczeć wzywając pomocy. Najpierw z odsieczą przyszedł właściciel zwierzaka. Gdy okazało się, że sam nie podoła wezwał Straż Pożarną z Przeworska.
Strażacy nikomu nie odmawiają pomocy i każde życie jest dla nich tak samo ważne. Gdy 6 marca 2021 roku pomocy potrzebował mały kotek z Wólki Małkowej użyli specjalistycznego sprzętu wysokościowego. Jeden ze Strażaków wszedł do studni i z głębokości 10 m wyciągnął przerażonego futrzaka, który natychmiast trafił pod opiekę właściciela.
W działaniach brał udział jeden zastęp JRG Przeworsk.

TMP
Fot. PSP Przeworsk

















