ZARZECZE – Uczniowie z Zespołu Szkół im. Wincentego Witosa w Zarzeczu wzięli udział w niezwykłych warsztatach, które rozpoczęły się od… wielkiej niewiadomej. Nie było tematu ani tytułu, a jedynie zaproszenie do wspólnego przeżycia i uważności. To, co wydarzyło się później w murach Pałacu Dzieduszyckich, było poruszającą lekcją o człowieku, świecie i przemocy, opowiedzianą za pomocą zgniecionej, plastikowej butelki i kartki papieru.
Spotkanie rozpoczęło się od performansu, który, jak relacjonują organizatorzy, „zadziałał mocno – na emocje, uczucia i ciała”. Dopiero po jego zakończeniu uczniowie, wraz z polonistką Bożeną Kolasą, zostali zaproszeni do rozmowy i próby zinterpretowania tego, co zobaczyli, za pomocą metafor. Wtedy okazało- się, że prosta historia o człowieku wchodzącym do obcego świata jest uniwersalną opowieścią o każdym z nas.
Bohaterami tej nietypowej, „Gombrowiczowskiej” opowieści o deformacji człowieka stały się dwa przedmioty:
- Plastikowa butelka – która stała się symbolem opresyjnej rzeczywistości, sztywnego systemu, świata pełnego nacisków i przemocowych układów.
- Mała kartka papieru – symbolizująca człowieka, który w ten świat wchodzi (lub zostaje do niego wrzucony) i musi ponieść konsekwencje tej nierównej gry.
Jak piszą organizatorzy, widok zgniecionej butelki i porwanej w jej wnętrzu kartki „boli, ale uczy”. Była to poruszająca metafora tego, jak system i otoczenie mogą niszczyć jednostkę, jej indywidualność i wrażliwość.
Warsztaty, które uczą przez przeżywanie
Warsztaty poprowadziła Agnieszka Foryś – polonistka, twórczyni performansu i pasjonatka uczenia przez doświadczenie. Jest ona autorką innowacyjnych warsztatów literackich, które mają na celu „zawiązywanie przymierza przeciw bezsensowi”.
Spotkanie w zarzeckim pałacu było dla młodzieży niezwykłym doświadczeniem – lekcją, która nie przekazywała suchej wiedzy, ale zmuszała do myślenia, odczuwania i głębokiej refleksji nad sobą, innymi i światem, w którym żyjemy.
Źródło: Facebook / Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu

















